Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51483
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Tomasz Lis

Zamach na Konstytucję

Zamach to zamach.

Nie me Konstytucji – jest bezprawie. Kwintescencja rządów PiS.

Mularczyk: ruszą sprawy sądowe wobec totalnej opozycji

Niebawem ruszą sprawy sądowe i prokuratorskie wobec totalnej (opozycji). Dosyć już arogancji, chamstwa i pomówień – napisał na Twitterze poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Nowe ustawy o sądownictwie. „Prezydent może je znowu zawetować”

Brudzińskiego PiS mać: Kto nam wypłaci reparacje za rządy PIS- u?

PiS rozpoczął mieszać w umysłach biednych ludzi, którzy dla partii Kaczyńskiego są ciemnym ludem.

Joachim Brudziński szwargolił w pisowskim stylu w radiowej Trójce:

Biuro Analiz Sejmowych przygotowuje informację, dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę od Niemiec odszkodowań za straty wojenne.

Typowa ksenofobia, która karmi się nienawiścią do obcego.

Straty po rządachPiS będą, jak straty wojenne. Jeszcze nie są? Będą – spokojnie. To szarańcza, która wszystko zeżre, zniszczy. Szarańcza taka jak ten Brudziński, postać obleśna i zakłamana, a do tego nieinteligetna. Oglądać Brudzińskiego, to doznawać dyskomfortu estetycznego.

Tomasz Lis ma rację.

PiS ich mać.

Retoryka PiS

Trudno się nie zgodzić z Tomaszem Lisem. Wyprowadzają nas z Zachodu – na Wschód.

Marsz PiS zabija Lisa na żywo, a niezłomny Duda zawsze do usług

z19338782Q,Marsz_Wolnosci_i_Solidarnosci_PiS

Rząd w rocznicę stanu wojennego organizował sobie marsz poparcia. Ale małość. Czysty totalitaryzm. Jarosław Kaczyński nie był internowany w grudniu 1981 roku, prawdopodobnie podpisał lojalkę.

Jeden szczegół przeraża w tym pisowskim seansie nienawiści. Są gotowi mordować. Ale tak krasnale mają. Prezes krasnali nazwał Polaków gorszy sort Polaków.

Kaczyński, chory człowiek.

Tomasz Lis na transparent i napis w marszu poparcia PiS odpowiedział na Twitterze.

naMarszuPisu

miesiącPoZaprzysiężeniu

Ciekawie w tym kontekście przedstawia się okładka poniedziałkowego „Newsweeka”.

niezłomnyDoUsłlug

Lis ostro o politykach i eurokampanii: żałosna błazenada

Tomasz Lis garbuje skórę polityków. Czy oni to poczują? Przejmą się? Podniosą jakość debaty? Wątpię. Mają to dokładnie gdzieś. Okopali się i tylko wpieprzają frukta

 

W najnowszym „Newsweeku” Tomasz Lis jest zniesmaczniony eurokampanią, nazywa ją „żałosną błazenadą”:

Kończąca się powoli kampania przed europejskimi wyborami zostanie zapamiętana jako najgłupsza kampania współczesnej Polski, ilustracja tego, jak bardzo zdegenerowana jest nasza polityka.

Pocieszę Lisa. Następna kampania wyborcza będzie jeszcze „lepsza”. Trzeba uważać na słowa, bo już nie starczy przymiotników i rzeczowników. Najgłupszy, jeszcze bardziej niż najgłupszy… i co dalej? Niżej zejść doprawdy trudno. Język ma swoje piekło… niewysłowienia.

Lis przewiduje frekwencję:

Uprzejmie proszę nie biadolić, jeśli 25 maja frekwencja wyborcza będzie na poziomie 20-25 proc. To nie będzie wynik zły czy zatrważający. To będzie wynik fenomenalny. Trudności zaś sprawiać będzie odpowiedź na pytanie, co skłoniło co czwartego Polaka do wzięcia udziału w wyborach, które poprzedziła tak żałosna błazenada.

A jak będzie niższa?

Wytyka dwóm zasłużonym politykom wpadki wizerunkowe w spotach. Co sprawiło, że politycy z dorobkiem jak Ryszard Kalisz (mówiący w przedwyborczym filmiku, ile ma w pasie ) czy Michał Boni (wyłaniający się w krzaków) w spotach „robią z siebie kretynów”:

Ktoś im to doradza? To ich pomysły?

Polska polityka kretynami stoi. Niestety.

Lis punktuje PiS

PiS już dawno leży na dechach.

Ba, jeden z PiS: Lech Kaczyński nawet zeszedł, popełnił samobójstwo z nieświadomości. Tak wzmógł go patriotyzm wyborczy, że debeściaki musieli lądować w Smoleńsku. Wylądowali nie na lotnisku, a na brzozie.

Tomasz Lis pisze w nowym „Newsweeku” o pisowcach Hofmanie i Brudzińskim:

Można oczywiście zdrowo się roześmiać na słowa pana Brudzińskiego perorującego, że Kaczyński jest wielkim mężem stanu, a Tusk z Sikorskim to chłopcy w krótkich majtkach. Czy z Hofmana bredzącego, że Sikorski podał tlen Janukowyczowi. Można, ale właśnie te brednie współtworzą kontekst, w którym nasz rząd działa.

Co w tej sytuacji powinien zrobić Kaczyński, a nie zwalać wszystko na rząd:

Mógłby działać. Np. dzwoniąc do Victora Orbana

by przestał się podlizywać Putinowi,

albo do premiera Davida Camerona by pogonił z Londynu Abramowicza.

Tyle może. Bo:

inni z Kaczyńskim w Europie rozmawiać nie chcą, ale ci dwaj sojusznicy PiS wielkiego męża stanu z Żoliborza na pewno posłuchają.

W polityce międzynarodowej potrzeba rozumu, a nie wielkich słów (pieprzenia). Putina można pokonać, wymaga to determinacji, sankcji, presji ekonomicznej i racjonalnej dyplomacji:

A nie gromkich okrzyków trzecioligowych polityków z partii będącej w marginalnej frakcji w Parlamencie Europejskim.

PiS leży i kwaka. Kaczki z politycznego bajora.

___

Tusk: Nie możemy prężyć muskułów i trzeba dobrze rozumieć swoje realne możliwości

Ważne słowa Donalda Tuska o agresji Rosji w stosunku do Ukrainy w programie Tomasza Lisa:

1.

Putin z Rosją zainwestował prawie 50 mld w olimpiadę, przeprowadzając chyba największą w dziejach świata operację wizerunkową. Delikatnie mówiąc, nie powiódł się plan poprawy wizerunku Rosji, zbudowania reputacji państwa zamożnego, dobrze zorganizowanego. To może tłumaczy bardziej nerwowe i agresywne reakcje Rosji ws. Ukrainy. Z drugiej strony może te reakcje są odpowiedzią na kłopoty Rosji, chodzi o sytuację finansowo-gospodarczą.

2.

Dzisiaj nie chodzi o to, czy Rosjanie żyjący na Krymie mają prawo do autonomii, tylko pytanie jest takie, czy Putin uznał, że suwerenna Ukraina to już jest przeszłość.

3.

To, że Polska stała się partnerem wiodącym, umożliwia nam każdego dnia nie tylko konsultowanie, ale i wpływanie na decyzje Zachodu ws. Ukrainy. Chodzi przede wszystkim o Unię Europejską, ale także USA. My nie możemy prężyć muskułów i trzeba dobrze rozumieć swoje realne możliwości.

4.

Dzisiaj nie możemy sobie pozwolić na puste hasła czy gromkie zapowiedzi. Dzisiaj rakiety, czołgi, jednostki wojskowe czy floty przestały być pionkami w teoretycznych symulacjach. Jesteśmy w środku kotła, gdzie przemieszczają się armie, wypowiadają sobie jeszcze nie wojnę, ale posługują się bardzo ostrymi komunikatami. Dochodzi do pierwszych starć o charakterze zbrojnym. Na razie na minimalną skalę. Dzisiaj nie możemy pozwolić sobie na żaden błąd i musimy bardzo uważać na słowa.

5.

Mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że Polska jest dzisiaj bezpieczna, ale dzisiaj też widać też wyraźniej niż kiedykolwiek w ostatnich latach, że to bezpieczeństwo nie jest gwarantowane na wieki wieków, ono wymaga nieustannego działania, przede wszystkim działania na rzecz ciągłej współpracy i integracji Polski z innymi państwami Zachodu .

>>>

Janukowycz poprosił Putina o interwencję.

Ambasador Rosji przy ONZ pokazuje list, który Janukowycz napisał do Putina.

- To Wiktor Janukowycz zwrócił się w liście do prezydenta Rosji Władimira Putina z prośbą o interwencję zbrojną na Ukrainie - oświadczył podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin. Czurkin powiedział, że Janukowycz, już po odsunięciu go od władzy, poprosił Władimira Putina i rosyjskie siły zbrojne o „przywrócenie prawa i porządku” na Ukrainie.

W liście do prezydenta Rosji Janukowycz poinformował, że jego kraj stanął na krawędzi wojny domowej i że dochodzi na Ukrainie do „aktów otwartej przemocy” inspirowanych przez Zachód. Witalij Czurkin podkreślił, że Rosja, tak jak wcześniej, tak i teraz popiera Janukowycza, mimo że został odsunięty od władzy przez parlament w Kijowie.

Ambasador Rosji przy ONZ odniósł się także do wydarzeń na Krymie. „Wszystko co tam się stało, stało się w pełnej zgodzie z rosyjskim prawem” - powiedział Czurkin. Dodał, że „chodzi jedynie o ochronę mniejszości i walkę z terrorystycznymi siłami”. „Tak pana słuchając, można dojść do przekonania, że rosyjska armia jest przedłużonym ramieniem Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka” – powiedziała, zwracając się do Czurkina, ambasador USA przy ONZ Samantha Power. „Ale prawda jest taka, że to pański kraj naruszył prawo i suwerenność niezależnego państwa – i to bez jakiegokolwiek powodu, gdyż nie ma żadnych informacji, by gdziekolwiek były łamane prawa mniejszości rosyjskiej” – dodała Power.

Przyznała, że Rosja ma prawo nie zgadzać się z nowym demokratycznym rządem w Kijowie, ale – jak podkreśliła – nie ma prawa wysyłać wojska na Ukrainę. „Rozwiązanie kryzysu na Ukrainie jest proste: dialog wszystkich stron konfliktu, wycofanie rosyjskich wojsk i wysłanie międzynarodowych obserwatorów. A w żadnym wypadku kolejne groźby i jeszcze więcej żołnierzy” – podkreśliła Samantha Power.

„Economist” podsumowuje: reakcja militarna Zachodu na posunięcia Rosji wobec Ukrainy nie jest prawdopodobna, ale nie należy nie doceniać wagi retorsji gospodarczych. Kreml wykonał ruch, który dla inwestorów jest „odwróceniem efektu upadku muru berlińskiego”. Choć postępowanie Rosji przywodzi na myśl lata 30. - znów silne militarnie państwo pod pozorem obrony praw mniejszości narodowych chce dokonać aneksji sąsiedniego kraju - nie należy oczekiwać, że Zachód zareaguje operacją wojskową - pisze brytyjski tygodnik.

Rosja może jednak bardzo ucierpieć z powodu paniki na rynkach, wyprzedaży jej waluty, ucieczki inwestorów z rynków akcji i utraty zaufania. Jej relacje z innymi krajami mogą na jakiś czas pozostać tak wrogie, jak przed rokiem 1989 – powiedział w rozmowie z brytyjskim tygodnikiem główny ekonomista Saxo Bank Steen Jakobsen.

Euromajdan cytuje na Twitterze słowa Petra Poroszenki: Janukowycz utracił nie tylko prawo do bycia ukraińskim prezydentem, ale i do bycia Ukraińcem.

Na profilu Euromajdanu na Twitterze pojawiła się podana za Kanałem 5 informacja, że „niemal wszystkie ukraińskie jednostki wojenne na Krymie zostały zablokowane przez rosyjskie wojsko”.

Jedno z tych zdjęć, które pokazują zupełnie inne oblicze kryzysu na Ukrainie. Żołnierzy stacjonujących w bazie Lubymiwka niedaleko Sewastopola bliscy nie mogą odwiedzić, ale możliwe jest spotkanie przy ogrodzeniu.

Rosja stanęła „po złej stronie historii”, decydując się na wojskową interwencję na Ukrainie - oświadczył prezydent USA Barack Obama. Dalsze działania militarne Rosji na terytorium Ukrainy okaże się dla niej „kosztownym przedsięwzięciem” – dodał.

Na wniosek Polski zbierze się we wtorek (4.03) Rada Północnoatlantycka (najwyższy organ decyzyjny NATO) – poinformował Radosław Sikorski. Ambasadorowie państw NATO spotkają w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego. Źródła w NATO potwierdziły, że narada odbywa się na wniosek Polski w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego.

Artykuł ten stanowi, że strony traktatu „będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron”.

Prawica, Kościół i krzyż

 

 

 

 

O jakiej to partii mówi Tomasz Lis w najnowszym felietonie w „Newsweeku?

Oto cytat:

Oto od lat wielka partia stoi na fundamencie szczucia i przypisywania swym wrogom najgorszych cech oraz najbardziej podłych motywów. Tu też naczelni moraliści są gotowi popełnić każdą niegodziwość i każdą niegodziwość – oczywiście kogoś z własnej stajni – uzasadnić.

Zgadliście!

Siewcy wiatru, ciesząc się z burzy, sianie nieodmiennie przypisują innym

- punktuje Lis. Podkreśla jednak, że Grzegorz Miecugow w komentarzu po całym wydarzeniu przesadził ze wspomnieniem o Holokauście.

Ale mechanika instrumentalizowania podłości jest w istocie podobna. Hitler powtarzał przecież w nieskończoność, że on naprawdę nie chce wojny, ale naprawdę nie można już nieść tego, co wyrabiają Żydzi. Kristallnacht była – jak wiadomo – uzasadnioną, spontaniczną reakcją ludu na zamordowanie w Paryżu niemieckiego dyplomaty przez młodego Żyda.

Krzysztof Materna także w „Newsweeku” pisze o ataku na Miecugowa:

Skupia się na reakcji prawicowych mediów na ten atak, na usprawiedliwianiu przez nie napastnika.

Panującymi upałami nie można wyjaśnić reakcji niepokornych publicystów, którzy dostrzegli w tym wydarzeniu karzącą rękę sprawiedliwości.

Portal wPolityce.pl ocenił:

Bardziej niż pięści Miecugowa zabolały słowa z plakatu: TVN kłamie.

Niezalezna.pl z kolei porównała od razu atak fizyczny na Miecugowa do odepchnięcia kamery Ewy Stankiewicz przez Stefana Niesiołowskiego.

W III RP są równi i równiejsi. Do kasty „‚nadludzi” należy Miecugow.

Publicysta Fronda.pl zaś szczerze przyznał:

Zwyczajnie mu się należało.

Więc Materna zastanawia się kpiarsko:

Dla zachowania równowagi ci sami publicyści muszą zmagać się z opracowywaniem wyjaśnień i korekt wypowiedzi papieża Franciszka. Zastanawiam się jednak, czy nie prościej byłoby wzorem naszych partii wysyłać do Watykanu „przekazy dnia”, tak, żeby wreszcie wiedzieli, co mają mówić.

Wzmiankowany portal braci Karnowskich ustami bp. Piotra Libery pyta:

Jak długo Pan Bóg będzie znosił świat, w którym demoluje się wszystko: wrażliwość na Boga, płeć, cześć i szacunek dla kobiety, małżeństwo i rodzinę, miłość do Kościoła i kapłaństwa? W którym jest tyle niesprawiedliwości i braku rozsądku?

Pytek pyta, a odpowiedź dali sami prawicowi publicyści i kler, którzy najchętniej by dawali w mordę, uczynili z Polski państwo teokratyczne, aby w kazamatach osadzić inaczej myślących:

 Dzisiaj ten Kościół chce się za wszelką cenę obrzydzić, pokazać jako relikt przeszłości, a na bohaterów kreuje się niemoralnych śpiewaków, niewierzących profesorów i profesorki, bezbożnych dziennikarzy

– stwierdzał bp Libera.

Tylko jedno takiej prawicy i krętaczom kościelnym zostało -

krzyż wam na drogę.