Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 49021
  • Dzisiaj wizyt: 20
  • Wszystkich komentarzy: 118

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Niemcy

Garbaty Piskorski wali w Tuska, trafia sobie w kolano

„Wprost” ma sensację dostarczoną ustami Pawła Piskorskiego (fragmenty książki „Tajna kasa partii Tuska”, wywiadu rzeki z Piskorskim przeprowadzonego przez Michała Majewskiego, dziennikarza tygodnika).

„Donald Tusk brał szmal od Niemców”. W tym newsie same felery intelektualne. Kto jednak by się tym martwił, że jest garbaty.

Dowalić, aby samemu zyskać. Piskorski po latach przypomniał sobie, że Kongres Liberalno-Demokratyczny na początku lat 90. brał pieniądze od niemieckich chadeków z CDU.

W tym pomówieniu żadnej logiki, tylko logika wyborcza garbatego Piskorskiego, który dzisiaj kandyduje z list Janusza Palikota. Kiedyś byli kumplami partyjnymi Tuska, teraz walą w niego, bo są przegrańcami.

Podobnie Polska Razem Jarosława Gowina. Były minister Tuska nawet chce komisji śledczej.

Już zdążyła odpowiedzieć rzeczniczka rządu, Małgorzata Kidawa-Błońska:

Nie będziemy brali udziału w promocji książki Piskorskiego, który chce na siebie zwrócić uwagę.

Garb to narośl kostna. Przykra. Piskorski nabył ją w życiu politycznym i zamiast się leczyć, oskarża Tuska. Inwalida, kaleka, niepełnosprawny politycznie. Po prostu donosiciel.

Odezwie się Kaczyński – przypomną mu Bagsika, odezwie się Miller – KPZR. Piskorski sam sobie strzelił w kolano. A więc do tego będzie jeszcze chromy.

Kaczyński, sztabowiec PO

Donald Tusk i PO mają szczęście, iż ich mimowolnym sojusznikiem jest Jarosław Kaczyński. Zawsze na niego mogą liczyć. Nikt tak dobrze nie zrobi kampanii wyborczej jak prezes PiS.

W Bogatyni Kaczyński podzielił się spostrzeżeniem po otwarciu telewizora w hotelu: oglądał prognozę pogody na zagranicznych kanałach, a tam jest Reykjavik, a nie ma Warszawy.

Refleksja prezesa: Polska jest wypychana z Zachodu. Dyskryminacja, niedopuszczalne – grzmiał.

Kolejny prezent dla Tuska. Kaczyński nie życzy sobie wojsk niemieckich w ramach NATO w Polsce. Dopiero za 7 pokoleń. Jarosław VII Kaczyński wszak nie nadejdzie. Pospieszył wyjaśnić prezesowi Radosław Sikorski, że Budeswehra już jest w Polsce, w Bydgoszczy. Karta niemiecka zgrana, ale jak w 2011 roku, musiał nią prezes zagrać, aby przegrać.

Sztab wyborczy PO w zasadzie jest niepotrzebny. Prezes zrobi kampanię za Zwiefkę. Zbliża się 4. rocznica katastrofy smoleńskiej, będą kolejne prezenty dla PO i Tuska. Tylko notować, nagłaśniać – i obśmiać.

Kaczyński przewraca się na własnych sznurowadłach. A jak nie na nich, to na skórce od banana, którą wyrzuca pod własne nogi. Kaczyński tak ma, premier z Burkina Faso.


Protasiewicz w salwach śmiechu internetowego

Jacek Protasiewicz został zatrzymany na lotnisku we Frankfurcie nad Menem, gdy pod wpływem alkoholu wyzywał obsługę od „nazistów” i wykrzykiwał „Heil Hitler” – twierdzi niemiecki tabloid „Bild”. Sam polityk PO potwierdza, że doszło do awantury, ale inaczej opisuje jej przebieg.

Internet chichra z Protasiewicza, zwłaszcza z jego pokrętnego tłumaczenia.

Strona internetowa Fakt.pl
Facebook.com/Politycznememy
Twitter
Facebook.com/mpolska24
Facebook.com/Atakucieczki
Facebook.com/Atakucieczki
Facebook.com/mamalergienarzeczywistosc

Pedofilia w niemieckim Kościele katolickim

 

Niemiecki Kościół katolicki miał dokonać rozliczeń w sprawie pedofilii wśród kleru, ale biskupi wycofali się ze współpracy z niezależnymi badaczami, zarzucili im nieuczciwość.

Z kolei badacze twierdzą, iż spotkała ich kościelna cenzura i niszczenie dokumentów.

W niemieckich mediach wrze, bo z pedofilskich rozliczeń w Kościele wyszła wielka awantura, której rozstrzygnięcie znajdzie się w sądzie.

A na wokandach Kościół się nie obroni, bo sam prosił niezależnych ekspertów, aby pozwolili im się oczyścić. A co prawdopodobne, skala pedofilii jest większa niż się spodziewano.

Miał to być przykład dla świata katolickiego, jak oczyszczać się z pedofilii. Wyszło, jak to w Kościele katolickim wychodzi – zamiatanie problemów pod dywan.

Niemiecki Kościół katolicki ma najwyższą falę apostazji. Na 24,5 mln katolików w 2010 roku wystąpiło z niego 180 tys. wiernych. Rezygnacja z niezależnych badań to fatalny sygnał. Będzie jeszcze większa fala apostazji.