Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51425
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Leszek Miller

Leszek Miller o piątkowej debacie ws. konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło

Miller o zmianach w KRS: Ewidentnie ta propozycja jest niezgodna z Konstytucją

– Tutaj ewidentnie ta propozycja jest niezgodna z Konstytucją, chociażby w tym zakresie, gdzie idzie o kadencyjność członków KRS. Konstytucja jest precyzyjna – 4 lata i koniec. Sądy muszą być niezawisłe i niezależne, bo to bezwzględny warunek systemu demokratycznego i jeżeli w Konstytucji jest 4 lata, to 4 lata, a nie do 4 lat, bo gdyby ustawodawca chciał postąpić inaczej, to by inaczej to zapisał. Jeżeli będzie zamach na obecną kadencyjność, to będzie to działalność ewidentnie sprzeczna z Konstytucją – mówił Leszek Miller w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w „Faktach po faktach” TVN24.

Miller o wczorajszej debacie: Myślę, że jest remis. Ale najbardziej przekonywujący był Kamiński

– Dzisiaj może jeszcze nie ma [PiS z kim przegrać], ale za rok, za dwa… Sytuacja może być całkowicie odmienna. To, że Platforma wystąpiła z wnioskiem o konstruktywnym wotum nieufności, to dobry pomysł, bo przecież nie chodzi o to, żeby Grzegorz Schetyna został premierem, bo nikt w to nie wierzył, ale tego rodzaju okazje służą debacie. Chodzi o to, żeby powiedzieć coś ważnego, zarysować z jednej strony krytykę rządzących, a z drugiej – własny program. Przecież PiS robił to samo – mówił Miller.

„Myślę, że jest remis. Grzegorz Schetyna był lepszy niż kiedykolwiek, a Jarosław Kaczyński był gorszy niż kiedykolwiek. Natomiast premier wypadła zupełnie przyzwoicie. Ale powiem pani, kto według mnie był najbardziej przekonywujący – Michał Kamiński, który miał tylko 5 minut, ale obserwuję go od pewnego czasu i on ma taką umiejętność, żeby w ciągu krótkiego czasu w sposób lapidarny i syntetyczny trafić w cel. Powiedzieć to, co w takiej sytuacji należy powiedzieć”.

Schetyna: W środę w Warszawie przedstawimy diagnozę stanu finansów publicznych

– W środę w Warszawie przedstawimy diagnozę stanu finansów publicznych i konkretne pomysły odnośnie zbudowania takiego obrazu finansów publicznych, którzy da gwarancję w tych i następnych latach, następnych kadencjach takiego zbudowania bezpiecznego balansu między pracą, płacą a emeryturą. Także będziemy mówić o koncepcji 13. emerytury, bo uważamy, że to bardzo ważny element polityki senioralnej. To będzie ważna narracja, którą przedstawimy – mówił Grzegorz Schetyna przed debatą Platformy z samorządowcami województwa pomorskiego.

Kara dla SLD za Magdalenę Ogórek

Jeżeli sprawdzi się przepowiednia prof. Kazimierza Kika, stanie się to, do czego nie doszło po 1989 roku. A mogło, a nawet powinno.

Agonia SLD tak długo trwała, bo przy Okrągłym Stole obradowali prawdziwi dżentelmeni.

Poniżej: Ireland is perfect …

Leszek Miller odchodzi

Przed chwilą Leszek Miller ogłosił na Twitterze, że „trzeba jak najszybciej wybrać nowego przewodniczącego SLD”.

A w języku politycznym znaczy, iż odchodzi.

Należy zadać pytanie: co się stało? Bo to nagle. Takie rzeczy bez wyraźnego powodu nie ogłasza się.

Może to znaczyć, iż jest już nowy szef, a Millerowi dano szanse na honorowe wycofanie się.

Oto komentarze pod twittem Millera:

No i co z tego, że kilka lat temu?

Tak kończy Miller i postkomunistyczna partia. Czekają na polucje.

Palikot – i ty Brutusie!

 

 

O! Ten na zdjęciu to nie Janusz Palikot, acz z nim gra. Na prawicowych portalach, gdzie Palikota utopiliby w łyżce wody, chwalą Janusza P., niemal poklepują po plecach.

Palikot, jak Jarosław Kaczyński chce usunąć Hannę Gronkiewicz-Waltz. Przecież nie o nią chodzi, a Tuska, Donalda Tuska.

Warszawską grę „huzia na Tuska (Gronkiewicz-Waltz)” rozpoczął burmistrz Ursynowa, który niby jest z Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, a w istocie z SLD. O co w tym chodzi?

O głód władzy. Leszek Miller niedługo z polityki odejdzie (nie potrafi skończyć, jak mężczyzna, choć już nie może), ale trochę by pochachmęcił, dla rodziny lodów ukręcił. Politolodzy już nie mają wątpliwości pójdzie z Kaczyńskim, aby tworzyć koalicję. Dołącza do nich Palikot, który niestety zjechał w sondażach do 3 punktów, ale gdy popełnia się takie błędy, jak z Wandą Nowicką, to tylko można wylądować w okolicach zera.

Więc te trzy zera grają przeciw Tuskowi (Gronkiewicz-Waltz) w Warszawie, aby oskubać Polskę. Kaczyński myśli o IV RP, Miller o aferze Rywina podniesionej do potęgi Rywina, a Palikot już dawno nie myśli, ale Brutusem chętnie zostanie, bo na nic w polityce nie może liczyć. Sam siebie zniszczył, dobrał fatalnych ludzi do Sejmu.

Prawica aż z uciechy rży. Pierdzi na brunatno, tak im dobrze. Proszę! Oto wywiad z Guziałem (przypominam: sprzedajne SLD), który jest motorem akcji przeciw Gronkiewicz-Waltz (Tuska):

 

Piotr Guział, burmistrz warszawskiego Ursynowa, lider ruchu, który domaga się odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta stolicy:

Moim zdaniem, limit wpadek Platformy Obywatelskiej i w Polsce, i w Warszawie się wyczerpał. To „słońce Peru” przestaje świecić, dogasa i jest taka ogromna potrzeba – i w warszawskim społeczeństwie, i w ogólnopolskim – zmiany

- Guział zaznacza, że jest wielka presja na to, aby zakończyć nieudolne rządu Platformy Obywatelskiej w Warszawie.

Myślę, że są pokusy wśród partii politycznych, żeby jednak zrezygnować ze swoich kandydatów na prezydenta Warszawy, poszukać wspólnego kandydata po to, żeby zwiększyć swoje szanse w wyborach parlamentarnych. Ja się temu przyglądam życzliwie, bo uważam, że prezydent z jednej formacji politycznej jest szkodliwy dla miasta. Powinien to być ktoś, kto łączy, a nie dzieli, ktoś formatu profesora Majchrowskiego czy prezydenta Dutkiewicza.

Aby udało sie odwołanie Hanny Gronkiewicz – Waltz – według Guziała – możliwa jest nawet dosyć wymagająca koalicja.

Nie wiem, czy Palikot z Kaczyńskim, ale przecież Leszek Miller z Jarosławem Kaczyńskim się świetnie dogadywali, jeżeli chodzi o media publiczne, więc takie koalicje powstawały w Polsce i to w ostatnim czasie, w ostatnich latach

- twierdzi Piotr Guział. (źródło: wPolityce.pl)

 

Miller nigdy nie był lewicą, pilnował politycznie interesów postkomunistów, Kaczyński to lewica narodowa, a Palikot zidiociał. To jest ta alternatywa. Popłyniemy z nimi do rynsztoka.