Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51015
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 135

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

katolicyzm

Katolickie zbuki pod „Wyborczą”

Różańce

Jutro pod „Gazetę Wyborczą” przy Czerskiej przybędzie Krucjata Różańcowa.

Będą się modlić skrajne organizacje popierające PiS. Przemawiać zaś „niepokorni” artyści, publicyści i działacze. Pokutny Marsz Różańcowy zwołują Ruch Kontroli Wyborów i Krucjata Różańcowa za Ojczyznę. „Będziemy modlić się o nawrócenie środowisk dziennikarskich, o zaprzestanie kłamstw i nienawiści w mediach. Różańce w dłoń” – piszą organizatorzy.

RUch Kontroli powstał na Jasnej Górze: „u tronu Matki Boskiej Jasnogórskiej”. Zanim przylezą pod „Wyborczą” odbębnią mszę w pobliskim kościele św. Kazimierza Królewicza Patrona Polski przy ul. Chełmskiej.

Dziennikarze „Wyborczej” będa w robocie oglądać katolickie jaj, a w zasadzie zbuki.

Przemawiać pod siedzibą Agory będą takie zbuki katolickie, od których z daleka śmierdzi łajdactwem:

Jadwiga ChmielowskaJadwiga Chmielowska

Pisze do „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu wPolityce. W PRL działała w opozycji. Po 1989 r. była dziennikarką TVP. Teraz jest skarbnikiem propisowskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i należy do stowarzyszenia Solidarni 2010 Ewy Stankiewicz.

Przed wyborami prezydenckimi 2015 r. tak chłostała hasło Bronisława Komorowskiego „Polska racjonalna kontra Polska radykalna”: „W czasach chlania wódy z Kiszczakiem w Magdalence i wiele lat później funkcjonowało określenie » opozycja konstruktywna «w przeciwieństwie do » niekonstruktywnej «. Po latach okazało się, że ta » niekonstruktywna «miała rację. To właśnie » konstruktywna «doprowadziła do destrukcji Polski”.

Michał KarnowskiMichał Karnowski

To współwłaściciel (z bratem Jackiem) spółki Fratria finansowanej przez SKOK-i. Wydawca tygodnika „wSieci”, portalu wPolityce.pl i kilku innych mediów. Zaczynał w „Newsweeku”, a gdy w 2005 r. PiS doszedł do władzy, zasilił redakcję „Dziennika” wspierającą tę partię. Zasłynął panegirykiem na cześć Jarosława Kaczyńskiego – „żelaznego kanclerza”. Kaczyński chętnie udziela braciom wywiadów. Po ostatnim zwycięstwie PiS w wyborach Karnowski ogłosił, że wygrali je: „żołnierze wojny obronnej 1920 r., żołnierze Września 1939 r., żołnierze AK i NSZ, wywiezieni na Sybir, żołnierze walczący na wszystkich frontach II wojny światowej, Powstańcy Warszawscy, Żołnierze Wyklęci”.

Maciej PawlickiMaciej Pawlicki

Producent filmowy, na początku lat 90. należał do „pampersów”, którzy za prezesury Wiesława Walendziaka rządzili telewizją publiczną. Za rządów AWS był jednym z szefów Telewizji Familijnej, zasilanego przez spółki skarbu państwa projektu, który miał zmienić rynek mediów, ale skończył się bankructwem. Pawlicki jest współautorem scenariusza i producentem filmu „Smoleńsk” Antoniego Krauzego (też ma być na demonstracji). Publikuje u Karnowskich. Dziennikarzy informujących zachodnie media o sytuacji w Polsce nazywa „folksdojczami”. Nie zdołał wejść do Sejmu z list PiS. Stoi na czele ruchu „frankowiczów”; sam ma takie kredyty na pokaźne sumy.

Tadeusz M. PłużańskiTadeusz M. Płużański

Był dziennikarzem „Gazety Stołecznej”. W „Uważam Rze”, „W Sieci”, „Do Rzeczy”, „Gazecie Polskiej” i „Super Expressie” walczy ze stalinizmem; jest autorem książek „Bestie” i „Bestie 2”. W „Bestiach” pisze: „Okrągły Stół i gruba kreska zapewniły elitom sowieckim funkcjonowanie w nowych warunkach. Ci ludzie mają (…) główne media i kapitał, który wynieśli z PRL i w III RP jeszcze rozwinęli”.

Wraz z wicepremierem Piotrem Glińskim zasiada w radzie fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. To projekt Macieja Świrskiego w celu „prostowania nieprawdziwych informacji na temat historii Polski, a szczególnie przebiegu II wojny światowej, udziału w niej Polaków, stosunku Polaków do Żydów”.

Wojciech ReszczyńskiWojciech Reszczyński

W PRL i latach 90. prezenter „Teleexpressu”, „Wiadomości” TVP, założyciel radia WAWA. Jest w zarządzie warszawskiego SDP, publikuje w propisowskich mediach. W 2011 r. postawił tezę, że TVP podpisała kontrakt na program z Nergalem, bo muzyk „w sposób najbardziej agresywny demonstruje swoją nienawiść do chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego”.

Jerzy ZelnikJerzy Zelnik

Aktor, od 2010 r. chodzi na marsze PiS i zwolenników o. Rydzyka. Recytuje poezję „nurtu patriotycznego”, który rozkwitł po katastrofie smoleńskiej. W filmie „Smoleńsk” zagra ponurą postać polskiego dyplomaty. Bierze udział w nagonce na Jana Klatę, dyrektora Starego Teatru w Krakowie. Zażądał jego dymisji w „Super Expressie”: „Nie może być tak, żeby beztalencia zawłaszczały dzieła narodowych mistrzów i przekładały je na pseudoszokujące spektakle. To profanacja”.

Leszek ŻebrowskiLeszek Żebrowski

Publicysta od lat żyjący z tropienia „Wyborczej” i badania życiorysów jej dziennikarzy. Neguje udział Polaków w mordzie na Żydach w Jedwabnem. Pisze w „Naszym Dzienniku” i nacjonalistycznej „Naszej Polsce”. Dziennikarzy „Wyborczej” nazywa potomkami „sowieckiej V kolumny na ziemiach polskich”, skupionymi „w ośrodku ideologiczno-propagandowym, mającym masowe oddziaływanie na opinię publiczną”.

Terlikowskiego analfabetyzm katolicki

Tomasz Terlikowski w świątecznej „Wyborczej” wieszczy, albo krzyż, albo zagłada.

Bez krzyża Polska ma zginąć. 

I wszystkie znaki w pościeli (demografia) i na emigracji (ucieczka młodych) mają o tym świadczyć.

Jak będzie krzyż, młodzi Polacy nie będą z kraju uciekać. Walnie im się krzyżem po krzyżu.

Każda nacja ma swoją historyczną tożsamość. Francuzi są laiccy i republikańscy, bo tak ich ukształtowała – w krwawym, o czym nieczęsto się przypomina, procesie – rewolucja. Brytyjczycy swoje myślenie o państwie wyprowadzają z tradycji mocno związanej z anglikańskim chrześcijaństwem. I tylko Polakom chciano narzucić nową, sztuczną tożsamość, która miałaby zastąpić tę katolicką, rzekomo niebezpieczną dla demokracji

- pisze Terlikowski.

Demokracja chrześcijańska – takiego stworu w przyrodzie nie ma. Takie najwyżej mogą być partie.

Podmiot partyjny a państwo – to dwie różne rzeczy.

Intelektualnym źródłem tego odrodzenia mogą stać się homilie, które Jan Paweł II kierował do nas w 1991 roku. „Budujmy wspólną przyszłość naszej Ojczyzny wedle prawa Bożego, wedle tej odwiecznej Mądrości, która nie przedawnia się w żadnej epoce, wedle Chrystusowej Ewangelii. Budujmy… Raczej: odbudowujmy, bo wiele zostało zrujnowane w ludziach, w ludzkich sumieniach, w obyczajach, w opinii zbiorowej, w środkach przekazu” – mówił w Radomiu

- smędzi naczelny „Frondy”.

Jan Paweł II jest przestarzały. Jest nie ze świata XXI wieku. Świat Ewangelii jest światem mitu, którego nie da się przekuć na świat namacalny – i do tego obowiązujący każdego. Katolicy niech zostaną katolikami, a kler niech pozostanie tam, gdzie mu pisane – w świątyniach, zakrystiach. Polska świecka, a nie katolicka. Polska zresztą w historii nigdy nie była katolicka, nie była państwem wyznaniowym.

Terlikowski proponuje katolicyzm, jak wiarę pogańską, homogeniczną. To cofnięcie się w czasy przedcywilizacyjne, przedhistoryczne. W czasy niepiśmienne, w których ma obowiązywać jedno Pismo – święte.

To analfabetyzm kulturowy.

 

 

Teokracja – zagrożenie dla Polski

pierwsza strona

Jakim zagrożeniem dla Polski jest w tej chwili Kościół, można się przekonać, przeglądając portale Rydzyka. Zrobiłam wypisy z „Naszego Dziennika” tylko z jednego dnia, 2 stycznia 2014 - tutaj przeczytasz (link)>>>

Pierwsza rzecz, jaka rzuca się na rozum – inkwizycja za gender. List pasterski biskupów:

Jak pokazuje historia ludzkości, lekceważenie Stwórcy jest zawsze niebezpieczne i zagraża szczęśliwej przyszłości człowieka i świata. Nieliczenie się z wolą Boga w rodzinie prowadzi do osłabienia więzi jej członków, do powstawania przeróżnych patologii w domach, do plagi rozwodów, do tak zwanych „luźnych” czy „wolnych” związków praktykowanych już od młodości.

Drugim zagrożeniem dla Kościoła jest Donald Tusk:

W Polsce, niestety bez zmian: najwyższe od lat bezrobocie, kolejki do lekarzy specjalistów, nowy rok rozpoczniemy z wyższymi podatkami.

Kto jest ratunkiem dla kraju? Ktoś podobny do nacjonalisty Romana Dmowskiego:

Dorobek polityczny Dmowskiego jest ogromny, ogromne też zostawił po sobie dziedzictwo myśli politycznej. Polityka powinno się oceniać nie tylko po tym, czy osiąga taktyczne sukcesy, dodajmy – często niemające większego, pozytywnego wpływu na życie Narodu, ale po tym, jak dalekosiężnie potrafił patrzeć w przyszłość.

Kto jest dzisiaj Dmowskim? Nie trzeba pisać.

Media katolickie walczą z handlowymi niedzielami. Masz iść nie na zakupy do marketów, czy do galerii, ale masz zapieprzać do kościoła, aby nierobom wrzucić na tacę:

Prawie 114 tys. Polaków podpisało się pod obywatelskim projektem nowelizacji kodeksu pracy dotyczącym zakazu pracy w niedzielę.

Co nam szykują? Teokrację. Więcej>>>

Wiara upada w Polakach

Fragment obrazu "Chrystus na krzyżu" Carla Blocha

Na zlecenie „Wyborczej” przeprowadzono szerokie badania na temat kondycji wiary wśród Polaków. Wyniki sondażu będą publikowane w trzech ratach. Ten pierwszy jest o fundamencie – jakby najważniejszy – własnie ujrzał światło.

Dla katolicyzmu wyniki są mało pocieszające, a hierarchowie Kk mogą się zadumać, a w zasadzie wyrywać włosy głowy, jeżeli takowe posiadają.

Nie jest tak, jak Kościół mówi, że wśród Polaków 96% to katolicy. Wierzących w Boga co prawda jest 81%, ale następne wyniki są dla Kościoła zatrważające.

48% wierzy, że Chrystus umarł na krzyżu. A więc ten symbol, który wszędzie jest wtryniany, dla więcej jak połowy Polaków jest niewiarygodny, jest kłamliwy. O jeden procent mniej wierzy, że bohater 4. Ewangelii zmartwychwstał.

W to, że matka Jezusa powiła i zachowała błonę dziewiczą (jaki ginekolog ją badał?) daje wiarę 38% badanych, czyli praktycznie co trzeci.

A w rzeczywistość po śmierci (co jest oksymoronem) daje wiarę o wiele mniej rodaków. W taki czyściec – gdzie przypiekają, ale masz nadzieję, że przestaną – wierzy 38% ankietowanych. W ducha świętego – 40%, w sąd po śmierci tylko 39%. W to, że Jan Paweł II dokonał jakiegoś cudu daje wiarę 35% Polaków.

W piekło, gdzie powinien smażyć się Rydzyk, daje wiarę 31%, a w diabły (Lucyfery i Belzebuby) tylko 28% rodaków. Kościół nie będzie miał czym straszyć (tylko Rydzykiem).

Wiara w Polakach upada równie szybko, jak upada moralność kleru.

Rozpaczają w związku z tym na portalu Frondy:

Jednym słowem, jest dramatycznie. Realnie bowiem wierzących jest w Polsce może trzydzieści procent Polaków. Reszta wierzy w jakąś formę katolickiego konformizmu, który już niewiele ma wspólnego z chrześcijaństwem.

Jeśli te badania zostały przeprowadzone zgodnie z regułami, to przynoszą one wyniki absolutnie szokujące i uświadamiające, że jesteśmy terenem misyjnym, miejscem, gdzie po prostu trzeba głosić Ewangelię.

Z innej beczki:

W Warszawie i Krakowie propagują fajną akcję w restauracjach nakarmienia głodnych dzieci, przedsięwzięcia nazywa się: „Bardzo Dobre Maniery”.

Polega na tym, że po posiłku zostawia się skrzyżowane sztućce, kelner dopisuje do rachunku 5 zł. Pieniądze są przelewana na PCK. Tę akcję propaguje dowcipna reklamówka z Gruchą – Mirosławem Zbrojewiczem.

W Białymstoku ukazał się komiks przeznaczony dla najmłodszych, aby dzieci nie popadały w taką ksenofobię, jak tubylczy dorośli. W tym mieście ma się dobrze endeckie tałatajstwo i kibolstwo. Społeczeństwo trzeba wychowywać. Najwyższa pora.

Katolicy i gwałt

Katarzyna Wiśniewska z „Wyborczej” zebrała katolickie głosy o wstrząsającym zdarzeniu w dalekim Chile. Dla przypomnienia:

Sprawa 11-letniej dziewczynki z Chile jest szokująca. Małą Belen od dwóch lat gwałcił ojczym. Zaszła z nim w ciążę. Zgodnie z chilijskim prawem aborcja jest zakazana, nawet w tak skrajnym przypadku. Rządząca prawica każe więc Belen urodzić, chociaż – jak podkreślają lekarze – ciąża lub sam poród mogą dziewczynkę zabić. Polscy prawicowi publicyści są zachwyceni.

Tomasz Terlikowski z Frondy.pl jest 11-letnią dziewczynką, która ponoć sama chce urodzić, po prostu zachwycony:

Oto kobieta! Oto bohaterka! Choć w jej wypowiedziach słychać ton dziecka, to jednocześnie są to słowa prawdziwej kobiety, która jest świadoma, że dziecko jest do tego, by je kochać, a nie, by je zabijać.

Oto ideologia! Która może człowieka znieczulić i zaślepić do tego stopnia, by nazywać zgwałcone i sponiewierane dziecko „świadomą kobietą”. I nie oburzać się, że chilijskie prawo praktycznie skazuje małą Belen na śmierć.

Wbrew doniesieniom proaborcyjnego lobby, chilijska 11-latka chce urodzić dziecko

- dorzuca portal „Gościa Niedzielnego”.

Aborcja jest w Chile zakazana, ale zdaniem babci małej Belén dziewczynka i tak nie rozważała wcale takiej możliwości

- przeczytać można także na Fronda.pl.

Od kiedy to 11-latka w głębokiej traumie powinna sama rozważać i decydować w takiej sprawie?

Zwolennicy aborcji posłużyli się informacją o rzekomej chęci dokonania przez dziewczynkę aborcji. Media twierdziły także, że życie młodej matki jest zagrożone

- portal „Gościa” wyraźnie bagatelizuje problem.

Jeszcze raz Terlikowski:

Jej – dziecinne przecież słowa – słowa pokazują, że prawdziwe człowieczeństwo, prawdziwa kobiecość nie jest zależna od wieku, ale od sumienia. W niej nie zostało ono jeszcze, przez zmasowaną propagandę, zamordowane. Ona wie, że dziecko nie jest winne zbrodni, jakiej się na niej dopuszczono, i że tym, co trzeba mu ofiarować, nie jest śmierć, ale miłość. Aborcjoniści zaś – jedynym, co mają do zaoferowania jest śmierć

- wykłada sukienka nr 1 w kraju.