Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51037
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 135

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Joachim Brudziński

Brudzińskiego PiS mać: Kto nam wypłaci reparacje za rządy PIS- u?

PiS rozpoczął mieszać w umysłach biednych ludzi, którzy dla partii Kaczyńskiego są ciemnym ludem.

Joachim Brudziński szwargolił w pisowskim stylu w radiowej Trójce:

Biuro Analiz Sejmowych przygotowuje informację, dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę od Niemiec odszkodowań za straty wojenne.

Typowa ksenofobia, która karmi się nienawiścią do obcego.

Straty po rządachPiS będą, jak straty wojenne. Jeszcze nie są? Będą – spokojnie. To szarańcza, która wszystko zeżre, zniszczy. Szarańcza taka jak ten Brudziński, postać obleśna i zakłamana, a do tego nieinteligetna. Oglądać Brudzińskiego, to doznawać dyskomfortu estetycznego.

Tomasz Lis ma rację.

PiS ich mać.

Paranoja PiS: co przygotowują w związku z wynikami wyborów do PE?

Konferencja prasowa, na której Joachim Brudziński popisał się paranoiczną teorią krzyżyków na opuszkach palców

Można i trzeba się zastanawiać, co szykuje PiS w związku z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Niespecjalnie przyjmują do wiadomości, że przegrali. Zwłaszcza Joachim Brudziński, który zakwestionował nieważne głosy i posądził o to członków komisji wyborczych, którzy jakoby za pomocą krzyżyka naniesionego flamastrem  na opuszki palców mogli wprowdzać na karty jeszcze jedno skreślenie i w ten sposób unieważniać głosy.

Oczywiście, Brudziński kombinuje jak koń pod górę.

Ale to może być przygotowanie do zakwestionowania wyników wyborów, bo dopiero w środę alternatywna komisja wyborcza PiS ogłosi swoje wyniki, a tak naprawdę, czy Państwowa Komisja Wyborcza podała wg nich prawidłowe.

Jest to chore, ale PiS tak ma.

To kombinowanie i niezgoda PiS na wyniki wyborów może być spowodowane chęcią wytłumaczenia się przed armią pisowskich moherów, którzy zbierali dane z lokalów wyborczych.

Bo jak ich przekonać, że pracowali w jakimś celu, a nie bez sensu, wykonywali nikomu niepotrzebną robotę.

PiS to partia paranoiczna. Już do tego się przyzwyczailiśmy.

W ogóle wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w całej UE nie nastrajają optymistycznie. Do Brukseli dostało się dużo eurosceptyków, takich, którzy chcą rozwalić Unię od środka, jak Korwin-Mikke, a we Francji Marine Le Pen, ta chce Francję wyprowadzić z unijnych struktur.

Jedyne w tym pocieszające jest, że ci wszyscy nacjonaliści nie będą w stanie ze sobą się dogadać, bo mają sprzeczne interesy.

Sławomir Sierakowski z Krytyki Politycznej i publicysta „New York Times” twierdzi, że należy być spokojnym:

Eurosceptycy nie są zbyt niebezpieczni, oni nie będą w stanie dogadać się w żadnej sprawie. To są wszystko nacjonaliści. Będą tam krzyczeć, trochę będą nas trochę kompromitować i tyle.

Będzie po prostu więcej kabaretu. Cały czas w kraju jest groźne PiS, bo nie wiadomo, co zażywa Kaczyński. Dostanie jakiegoś kopa i będzie pieprzył o ruskich serwerach, jego choroba nie wiadomo, kiedy się odezwie.

Lis punktuje PiS

PiS już dawno leży na dechach.

Ba, jeden z PiS: Lech Kaczyński nawet zeszedł, popełnił samobójstwo z nieświadomości. Tak wzmógł go patriotyzm wyborczy, że debeściaki musieli lądować w Smoleńsku. Wylądowali nie na lotnisku, a na brzozie.

Tomasz Lis pisze w nowym „Newsweeku” o pisowcach Hofmanie i Brudzińskim:

Można oczywiście zdrowo się roześmiać na słowa pana Brudzińskiego perorującego, że Kaczyński jest wielkim mężem stanu, a Tusk z Sikorskim to chłopcy w krótkich majtkach. Czy z Hofmana bredzącego, że Sikorski podał tlen Janukowyczowi. Można, ale właśnie te brednie współtworzą kontekst, w którym nasz rząd działa.

Co w tej sytuacji powinien zrobić Kaczyński, a nie zwalać wszystko na rząd:

Mógłby działać. Np. dzwoniąc do Victora Orbana

by przestał się podlizywać Putinowi,

albo do premiera Davida Camerona by pogonił z Londynu Abramowicza.

Tyle może. Bo:

inni z Kaczyńskim w Europie rozmawiać nie chcą, ale ci dwaj sojusznicy PiS wielkiego męża stanu z Żoliborza na pewno posłuchają.

W polityce międzynarodowej potrzeba rozumu, a nie wielkich słów (pieprzenia). Putina można pokonać, wymaga to determinacji, sankcji, presji ekonomicznej i racjonalnej dyplomacji:

A nie gromkich okrzyków trzecioligowych polityków z partii będącej w marginalnej frakcji w Parlamencie Europejskim.

PiS leży i kwaka. Kaczki z politycznego bajora.

___

Konrad Piasecki o Brudzińskim (chorym człowieku PiS) na Twitterze

Uwielbiam memy @kppis, trochę sprzeczne z ideą, ale jakże bogate w treść. A i @jbrudzinski jakby mu ubyło lat :) pic.twitter.com/LSfxIcZNcZ

Paluszek Brudzińskiego

 

Lubię takich tumanów, jak Joachim Brudziński. Jest przykładem prezesowego stwierdzenia: „Nikt nam nie powie, że białe jest białe…”

Brudzińskiemu też nikt nie powie.

Spadek notowań PiS tłumaczy, jak to mają w zwyczaju tumany moralne i wszelkie inne, wrogim nastawieniem mediów oraz Kory Jackowskiej, jej pieska Ramona i partnera życiowego – jak to wzmiankowany tuman nazwał – „w śmiesznym kapelusiku”.

Tuman tutaj na obrazku wygraża paluszkiem. Należy mu powiedzieć: żeby wsadził sobie paluszek tam, gdzie go zwykle trzyma. A czy w prezesa, czy w swojej części ciała – mnie to nie obchodzi.