Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 50051
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 127

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Joachim Brudziński

Paranoja PiS: co przygotowują w związku z wynikami wyborów do PE?

Konferencja prasowa, na której Joachim Brudziński popisał się paranoiczną teorią krzyżyków na opuszkach palców

Można i trzeba się zastanawiać, co szykuje PiS w związku z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Niespecjalnie przyjmują do wiadomości, że przegrali. Zwłaszcza Joachim Brudziński, który zakwestionował nieważne głosy i posądził o to członków komisji wyborczych, którzy jakoby za pomocą krzyżyka naniesionego flamastrem  na opuszki palców mogli wprowdzać na karty jeszcze jedno skreślenie i w ten sposób unieważniać głosy.

Oczywiście, Brudziński kombinuje jak koń pod górę.

Ale to może być przygotowanie do zakwestionowania wyników wyborów, bo dopiero w środę alternatywna komisja wyborcza PiS ogłosi swoje wyniki, a tak naprawdę, czy Państwowa Komisja Wyborcza podała wg nich prawidłowe.

Jest to chore, ale PiS tak ma.

To kombinowanie i niezgoda PiS na wyniki wyborów może być spowodowane chęcią wytłumaczenia się przed armią pisowskich moherów, którzy zbierali dane z lokalów wyborczych.

Bo jak ich przekonać, że pracowali w jakimś celu, a nie bez sensu, wykonywali nikomu niepotrzebną robotę.

PiS to partia paranoiczna. Już do tego się przyzwyczailiśmy.

W ogóle wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w całej UE nie nastrajają optymistycznie. Do Brukseli dostało się dużo eurosceptyków, takich, którzy chcą rozwalić Unię od środka, jak Korwin-Mikke, a we Francji Marine Le Pen, ta chce Francję wyprowadzić z unijnych struktur.

Jedyne w tym pocieszające jest, że ci wszyscy nacjonaliści nie będą w stanie ze sobą się dogadać, bo mają sprzeczne interesy.

Sławomir Sierakowski z Krytyki Politycznej i publicysta „New York Times” twierdzi, że należy być spokojnym:

Eurosceptycy nie są zbyt niebezpieczni, oni nie będą w stanie dogadać się w żadnej sprawie. To są wszystko nacjonaliści. Będą tam krzyczeć, trochę będą nas trochę kompromitować i tyle.

Będzie po prostu więcej kabaretu. Cały czas w kraju jest groźne PiS, bo nie wiadomo, co zażywa Kaczyński. Dostanie jakiegoś kopa i będzie pieprzył o ruskich serwerach, jego choroba nie wiadomo, kiedy się odezwie.

Lis punktuje PiS

PiS już dawno leży na dechach.

Ba, jeden z PiS: Lech Kaczyński nawet zeszedł, popełnił samobójstwo z nieświadomości. Tak wzmógł go patriotyzm wyborczy, że debeściaki musieli lądować w Smoleńsku. Wylądowali nie na lotnisku, a na brzozie.

Tomasz Lis pisze w nowym „Newsweeku” o pisowcach Hofmanie i Brudzińskim:

Można oczywiście zdrowo się roześmiać na słowa pana Brudzińskiego perorującego, że Kaczyński jest wielkim mężem stanu, a Tusk z Sikorskim to chłopcy w krótkich majtkach. Czy z Hofmana bredzącego, że Sikorski podał tlen Janukowyczowi. Można, ale właśnie te brednie współtworzą kontekst, w którym nasz rząd działa.

Co w tej sytuacji powinien zrobić Kaczyński, a nie zwalać wszystko na rząd:

Mógłby działać. Np. dzwoniąc do Victora Orbana

by przestał się podlizywać Putinowi,

albo do premiera Davida Camerona by pogonił z Londynu Abramowicza.

Tyle może. Bo:

inni z Kaczyńskim w Europie rozmawiać nie chcą, ale ci dwaj sojusznicy PiS wielkiego męża stanu z Żoliborza na pewno posłuchają.

W polityce międzynarodowej potrzeba rozumu, a nie wielkich słów (pieprzenia). Putina można pokonać, wymaga to determinacji, sankcji, presji ekonomicznej i racjonalnej dyplomacji:

A nie gromkich okrzyków trzecioligowych polityków z partii będącej w marginalnej frakcji w Parlamencie Europejskim.

PiS leży i kwaka. Kaczki z politycznego bajora.

___

Konrad Piasecki o Brudzińskim (chorym człowieku PiS) na Twitterze

Uwielbiam memy @kppis, trochę sprzeczne z ideą, ale jakże bogate w treść. A i @jbrudzinski jakby mu ubyło lat :) pic.twitter.com/LSfxIcZNcZ

Paluszek Brudzińskiego

 

Lubię takich tumanów, jak Joachim Brudziński. Jest przykładem prezesowego stwierdzenia: „Nikt nam nie powie, że białe jest białe…”

Brudzińskiemu też nikt nie powie.

Spadek notowań PiS tłumaczy, jak to mają w zwyczaju tumany moralne i wszelkie inne, wrogim nastawieniem mediów oraz Kory Jackowskiej, jej pieska Ramona i partnera życiowego – jak to wzmiankowany tuman nazwał – „w śmiesznym kapelusiku”.

Tuman tutaj na obrazku wygraża paluszkiem. Należy mu powiedzieć: żeby wsadził sobie paluszek tam, gdzie go zwykle trzyma. A czy w prezesa, czy w swojej części ciała – mnie to nie obchodzi.