Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 50160
  • Dzisiaj wizyt: 14
  • Wszystkich komentarzy: 129

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Jarosław Kaczyński

Jeżeli Kaczyński wygra tę decydująca bitwę, czeka nas okupacja demokracji w centrum Europy!

To ten moment, kiedy nie można milczeć i być obojętnym. Bo nie wybaczą nam pokolenia. Przyjdźcie jutro o 15.00 pod Sejm! #ObrońmyDemokrację

Oto jak niszczona będzie niezależna telewizja, prywatna.

Świetnie rozebrana na części strategia Kaczyńskiego.

Kaczyński szykuje się do ostatecznej bitwy

15/07/2017, Szymon Gawryszczak

Gdy wydawało się, że po serii krwawych starć w życiu politycznym nastało swoiste zawieszenie broni, okazało się, że główny agresor, prezes PiS-u, po wcześniejszym wycofaniu się na z góry upatrzone pozycje, przeczekaniu i nabraniu sił, postanowił przypuścić decydujący szturm na polską demokrację.

Mały Napoleon, po rozbiciu na przełomie roku w pył protestującej w kraju (i za granicą) opozycji, poszybował w sondażach i nabrawszy przekonania co do swojej potęgi postanowił wysłać grupę dywersantów do Brukseli, gdzie mieli przywieźć ze sobą jeńca Tuskiem zwanego. Niestety, generał Waszczykowski współpracując z agentem Saryuszem-Wolskim ponieśli sromotna klęskę, co zapoczątkowało przejście PiS-u do defensywy. Do tego doszła przegrana „bitwa warszawska”, kłopoty z szeregowcem Misiewiczem, co spowodowało spadek popularności i odrodzenie największego wroga-Platformy Obywatelskiej. Wódz podjął decyzję o wyciszeniu kliku frontów i okopaniu się na takich obszarach jak edukacja czy miesięcznice smoleńskie. Okazało się, że to cisza przed burzą.

Bo oto Jarosław Kaczyński podjął decyzję o wypowiedzeniu decydującej bitwy opozycji i innym obrońcom demokracji w dosyć niespodziewanym momencie. Postanowił przejąć Sąd Najwyższy. Wydaje się, że wszystko zaplanował z precyzją godną prawdziwego wodza. Oto dlaczego:

1. Analiza potencjału wojsk przeciwnika

Prezes PiS-u przeczekał trudny dla jego partii okres spadku poparcia. Przestał działać efekt Tuska, dzięki któremu PO zyskiwała w sondażach, sprawa ekshumacji smoleńskich oraz problemy ze spójnym przekazem ws. uchodźców spowodowały zatrzymanie wzrostu popularności największej partii opozycyjnej. Najważniejszą diagnozą stanu wojsk stał się dzień 1 lipca, kiedy to odbył się bezpośredni pojedynek na konferencje programowe między największymi partiami. Kaczyński uznał, że zwyciężył przez nokaut. Tymczasem inne partie opozycyjne w ogóle przestały się liczyć. Mały Napoleon już wiedział, że jego wróg nie jest przygotowany na walna bitwę. Ostatecznie w tym przekonaniu utwierdził go propagandowy sukces wizyty Trumpa, który niewątpliwie wzmocnił polityków partii rządzącej. Do tego wszystkiego dodać należy dobre wskaźniki gospodarcze.

2.Budowa broni atomowej

Kaczyński przygotował sobie na wszelki wypadek cudowną broń w postaci irracjonalnego strachu Polaków przed uchodźcami i pokazał wszem i wobec, że nie zawaha się jej użyć. Sondaż, w którym większość Polaków deklaruje, że wolałoby opuścić UE niż przyjąć uchodźców musiał spowodować euforie jego umysłu. Teraz już wie, iż posiadając wunderwaffe może sobie pozwolić na najbardziej ryzykowne zagrania.

3.Pozorne ruchy taktyczne

Dobry dowódca wie, że kilkoma pozorującymi manewrami może zmylić przeciwnika. Plotki puszczane przed kongresem programowym wskazywały na przyhamowanie i wygaszanie frontów, co okazało się nieprawdą. Dodatkowo Kaczyński postanowił zwieść zarówno Polaków jak i opozycję podwyżką opłaty paliwowej, która zdominowała przekaz medialny w ostatnim czasie. Ten temat zdecydowanie bardziej interesuje wyborców niż sprawa Sądu Najwyższego. Prawdopodobnie opozycja również miała przygotowaną strategie mającą uderzać w tę podwyżkę, wydaje się jednak, iż była to typowa zasłona dymna, mającą przykryć prawdziwy kierunek uderzenia.

4.Mobilizacja wojska

Bez zdyscyplinowanej armii trudno wygrywać duże bitwy, dlatego podczas ostatniego posiedzenia klubu liderzy PiS-u, słysząc pomruki niezadowolenia wśród swoich posłów postanowili ich zdyscyplinować grożąc przedterminowymi wyborami. Sygnałem ostrzegawczym był także problem w skonstruowaniu kworum podczas głosowania nad ustawą dot. KRS Nie wszyscy, jak wiemy, posłuchali tego apelu, ale dopiero okaże się podczas nadchodzącego starcia, na ile ten wewnętrzny terror okazał się skuteczny.

5.Narzucenie miejsca bitwy

Dobry lider sam wybiera czas bitwy. Kaczyński wybrał wakacje, kiedy większość Polaków w nosie ma politykę, a połowa polityków opozycji jest myślami na wakacjach. Liczy na słabą mobilizacje opozycji i na brak zainteresowani Polaków.

6.Przewidywanie ruchów przeciwnika.

Prezes zdaje się mieć w głowie przygotowane wszystkie scenariusze, które wykorzysta opozycja: jej, przynajmniej prowizoryczne, zjednoczenie, próby blokowania mównicy sejmowej, demonstracje uliczne, używanie bardzo radykalnego języka. Raczej ma przygotowane odpowiedzi na każdy z nich.

Wydaje się więc, że Kaczyński jest skazany na zwycięstwo, które może zdusić demokrację w naszym kraju. Pytanie, co musi się wydarzyć, żeby naczelnik tej bitwy nie wygrał. Oto kilka możliwych scenariuszy:

  • Zdrada Marszałka

Pierwsze podczas kadencji PiS-u veto prezydenta Dudy może być jednorazowym wyskokiem albo jednak zapowiedzią odcinania pępowiny od macierzystej partii. Jeżeli tak, to Kaczyński będzie miał kłopoty i jego misterny plan może spalić na panewce.

  • Bunt generała

Gdzie jest Jarosław Gowin? Może właśnie w tej chwili niczym Kmicic walczy ze swoimi emocjami i bije się z myślami patrząc jak zdycha demokracja. Może obudzą się w nim resztki sumienia i postanowi wyprowadzić swoich żołnierzy z wielkiej prawicowej armii pozbawiając ją wsparcia w decydującym momencie? Może Grzegorz Schetyna powinien wysłać swoich emisariuszy do Ministra Nauki, i przeciągnąć go na swoją stronę proponując mu np. tekę premiera? Paryż wart jest mszy!

  • Dezercja żołnierzy

Może pan Łukasz Rzepecki, z PiS-u krytykując ustawę paliwową da przykład kilkunastu wkurzonym posłom PiS-u i przejdą oni na jasna stronę mocy krzyżując plany swojego prezesa? Taki scenariusz jest coraz bardziej realny.

  • Zaskakujący manewr opozycji.

Stosowanie konwencjonalnych i przewidywalnych zagrywek przez opozycję już nie wystarczy. Potrzeba czegoś innowacyjnego, zaskakującego. Blokowanie mównicy, nieliczne protesty, ostry język mogą nie wystarczyć. Kaczyński zna te sztuczki doskonale. Poza tym trudno w okresie letnim będzie wyciągną ludzi na ulice. Dlatego oprócz oczywistego w tym przypadku wspólnego działania czy nawet zjednoczenia, niezbędne jest cos jeszcze. Pisałem już o próbie dogadania się z Gowinem, może warto rozważyć okupację Sądu Najwyższego? Na pewno wezwanie posiłków w zagranicy w postaci Komisji europejskiej powinno być tym razem bardziej skuteczne.

Jeżeli Kaczyński wygra tę decydująca bitwę, czeka nas okupacja demokracji w centrum Europy!

crowdmedia.pl

Roman Giertych: Szanowny Panie Prezesie, mam dla Pana ustawę, która zrealizuje „dobrą zmianę”

„Męczy się Pan z tym Sejmem i Senatem co miesiąc, próbując wprowadzać coraz to słuszniejsze zmiany. Teraz znowu będą krzyczeć jakby zabieranie ludziom niezawisłego sądownictwa było jakimś realnym problemem. Dlatego napisałem dla Pana ustawę, która raz przegłosowana pozwoli skończyć z tymi śmiesznymi protestami opozycji i zrealizuje „dobrą zmianę” w sposób ostateczny – pisze Roman Giertych.

Art. 1

Polska jest krajem demokratycznym, a demokracje wyraża suweren.

Art. 2

Suwerenem jest prezes partii, która ma w chwili wejścia niniejszej ustawy w życie najwięcej posłów w Sejmie.

Art. 3

Posłów w przyszłości wybiera się w okręgach jednomandatowych spośród dwóch kandydatów wskazanych przez suwerena. Skład Państwowej Komisji Wyborczej przeprowadzającej wybory i skład Sądu Najwyższego czuwającego nad prawidłowością przebiegu procesu wyborczego są wyznaczane przez suwerena w drodze obwieszczenia publikowanego na tablicy w lokalu partyjnym partii, o której mowa w art. 2.

Art. 4

Sądy, policja, rząd, prezydent, administracja państwowa, spółki skarbu państwa, media, związki zawodowe stoją na straży realizacji woli suwerena. Ich skład osobowy oraz zakres ich władzy określa suweren w drodze obwieszczenia publikowanego w sposób wskazany w art. 3

Art. 5

Sprzeciw wobec woli suwerena wyrażający się: demonstracjami, krytykowaniem, złym opisywaniem i wszelkim innym niepopieraniem jest przejawem zdrady narodowej i jako taki powinien być surowo karany. Zakres kar za zdradę narodową oraz tryb postępowania w tych sprawach obwieszcza suweren w sposób wskazany w art. 3.

Art. 6

Ustawa powyższa może zostać zmieniona przez Sejm na wniosek suwerena.

Prawda panie Jarosławie, że w swej prostocie genialne? Raz przegłosować i będzie po krzyku. Kuchciński i Karczewski panu tego nie przegłosują? Bez przesady!

PS Jeżeli ktoś nie chciałby, aby powyżej napisana ustawa stała się naszą rzeczywistością dnia codziennego to zapraszam pod Sejm na godzinę 15 w niedzielę. W swej istocie bowiem te wszystkie zmiany ostatnio głosowane sprowadzają się do jednego: do dyktatury zrealizowanej w drodze konstytucyjnego zamachu stanu. Przerwijmy urlopy, zostawmy grille. Jak pozwolimy wprowadzić w Polsce dyktaturę to nasze dzieci nam tego nie zapomną.

wp.pl

Kaczyński grzebie

68 twarzy Jarosława Ka

Kaczyński i jego towarzysze

Jahwe Kaczyński

Kluzik-Rostkowskiej łezka w oku się pojawiła. Och, jak to drzewiej było fajnie

Czy Kaczyński nagle zmienił się? Nie! Ten potencjał zawsze w sobie miał – niszczyciela, wandala Polski.

Leszek Miller o piątkowej debacie ws. konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło

Miller o zmianach w KRS: Ewidentnie ta propozycja jest niezgodna z Konstytucją

– Tutaj ewidentnie ta propozycja jest niezgodna z Konstytucją, chociażby w tym zakresie, gdzie idzie o kadencyjność członków KRS. Konstytucja jest precyzyjna – 4 lata i koniec. Sądy muszą być niezawisłe i niezależne, bo to bezwzględny warunek systemu demokratycznego i jeżeli w Konstytucji jest 4 lata, to 4 lata, a nie do 4 lat, bo gdyby ustawodawca chciał postąpić inaczej, to by inaczej to zapisał. Jeżeli będzie zamach na obecną kadencyjność, to będzie to działalność ewidentnie sprzeczna z Konstytucją – mówił Leszek Miller w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w „Faktach po faktach” TVN24.

Miller o wczorajszej debacie: Myślę, że jest remis. Ale najbardziej przekonywujący był Kamiński

– Dzisiaj może jeszcze nie ma [PiS z kim przegrać], ale za rok, za dwa… Sytuacja może być całkowicie odmienna. To, że Platforma wystąpiła z wnioskiem o konstruktywnym wotum nieufności, to dobry pomysł, bo przecież nie chodzi o to, żeby Grzegorz Schetyna został premierem, bo nikt w to nie wierzył, ale tego rodzaju okazje służą debacie. Chodzi o to, żeby powiedzieć coś ważnego, zarysować z jednej strony krytykę rządzących, a z drugiej – własny program. Przecież PiS robił to samo – mówił Miller.

„Myślę, że jest remis. Grzegorz Schetyna był lepszy niż kiedykolwiek, a Jarosław Kaczyński był gorszy niż kiedykolwiek. Natomiast premier wypadła zupełnie przyzwoicie. Ale powiem pani, kto według mnie był najbardziej przekonywujący – Michał Kamiński, który miał tylko 5 minut, ale obserwuję go od pewnego czasu i on ma taką umiejętność, żeby w ciągu krótkiego czasu w sposób lapidarny i syntetyczny trafić w cel. Powiedzieć to, co w takiej sytuacji należy powiedzieć”.

Schetyna: W środę w Warszawie przedstawimy diagnozę stanu finansów publicznych

– W środę w Warszawie przedstawimy diagnozę stanu finansów publicznych i konkretne pomysły odnośnie zbudowania takiego obrazu finansów publicznych, którzy da gwarancję w tych i następnych latach, następnych kadencjach takiego zbudowania bezpiecznego balansu między pracą, płacą a emeryturą. Także będziemy mówić o koncepcji 13. emerytury, bo uważamy, że to bardzo ważny element polityki senioralnej. To będzie ważna narracja, którą przedstawimy – mówił Grzegorz Schetyna przed debatą Platformy z samorządowcami województwa pomorskiego.

Luft: na czele MON stoi szaleniec

Krzysztof Luft - były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – pisze o rządzących politykach PiS.

Pisowska Polska g…a

Andrzej Celiński nie wytrzymał, gdy oglądał i wysłuchiwał bredni w telewizji, czemu się nie dziwię.

Polski kabaret trwa w najlepsze, ale to nie są już jaja, to jest g…

andrzej-celinski

andrzej-celinski-2

Kaczyński donosi na Tuska

kaczynski

„Financial Times” analizuje szanse Donalda Tuska na reelekcje na stanowisko szefa Rady Europejskiej (coś w rodzaju prezydenta UE).

Wpływowej brytyjskiej gazecie wychodzi, że Tusk ma realne szanse pozostać na stanowisku, ale sprzeciwia się temu Warszawa.

Jarosław Kaczyński ponoć w rozmowie z Angelą Merkel powiedział, że „Polska może wydać za Donaldem Tuskiem europejski nakaz aresztowania”.

Kaczyński jest desperatem i faktycznie tak może się stać, zwłaszcza przed szczytem UE na początku marca, kiedy to będzie dokonywany wybór.

Nazwać to chamstwem – to mało. Sam Tusk ironizuje: „I ładnie to tak na Polaka Niemcom donosić?:)”, tj Angeli Merkel.

donald-tusk

Ale po małości Kaczynskiego wszystkiego można się spodziewać.