Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51483
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Henryk Hoser

Abp Hoser i Krystyna Pawłowicz – wcielone zło

Och, abp Henryk Hoser fundnął święta jasieniczanom. Zamknął im Kościół. Łaskawca potraktował ludzi gorzej niż zwierzęta w oborze.

To ten typ człowieka. Brak kontaktu z innymi, brak dialogu, zatrzaśnięty w dogmatach.

Średnio inteligentny, nagradzany za nic. Wcielenie diabła na ziemi. Takich klechów jest wielu. W Wielką Sobotę jasieniczanom święcił pokarmy pomagier Hosera, bp Solarczyk. Tchórzliwy klecha bał się, w portki narobił.

Podobnie będzie z mszą w I dzień świąt. Msza polowa. Niech Hosera wreszcie diabły porwą i wsadzą tam, gdzie jego miejsce – w piekle. Miał rację Dante, klechy powinny być smażone w ostatnim kręgu Piekła. Tak było kiedyś, tak jest dzisiaj w Polsce.

Popisała się także Krystyna Pawłowicz w wywiadzie, który dostępny jest w internecie. Brr… nieszczęście.


Z ks. Oko będą befsztyki dla Lucyfera

W sprawie ks. Wojciecha Lemańskiego głos zabrał ks. Dariusz Oko, niefarbowany inkwizytor, któremu pomyliły się czasy.

Torquemada polskiego Kościoła, klecha z zapałkami. Jeździ po kraju, szukając stosu, aby podpalić.

Najlepiej idzie mu z kobietami na stosie gender. Piroman intelektu, jak się zapali do tematu, bucha ogień piekielny, którego by się nie powstydził Belzebub.

Ks. Lemańskiemu zabrano kościół w Jasienicy, zamknięto na kłódkę (abp. Henryk Hoser) i łażą po mediach Torquemady, uzasadniając swą piekielność.

To w ogóle była anielska łaska i duża cierpliwość Kurii i biskupa, że pozwolono mu (ks. Lemańskiemu) sprawować funkcje liturgiczne w tej parafii

- powiedział piroman Oko w „Kropce nad i”.

Z tego Oko będą diabelskie befsztyki. Lucyferowi już cieknie ślinka, jak będzie go przysmażał i doprawiał przyprawami z hosera (a są takie, są).

Coś na deser – okładka najnowszego „The Economist”.

Tumanienie abp. Hosera

Zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej 1920 roku było wynikiem potrójnego cudu: jedności narodowej, sztuki militarnej Polaków oraz Bożej Opatrzności

- uważa abp Henryk Hoser.

Stopień tumanienia owieczek przez hierarchów nie podlega dyskusji. Można rozważać, ile jest  w tym bezwstydu, a ile cynizmu.

W nocy z 14 na 15 sierpnia miał także miejsce cud objawienia się Najświętszej Maryi Panny nad oddziałami Armii Czerwonej, wywołując popłoch w jej szeregach, co jest udokumentowane świadectwami wielu uczestników wydarzeń sprzed 93 lat

- tumani Hoser.

Józef Piłsudski takiemu dziwadłu, jak Hoser wskazałby Berezę Kartuską, jako miejsce odosobnienia – czegoś w rodzaju rygorystycznych Tworek.

Hoserowi należałoby nakazać wylizanie krwi polskich ofiar, jakie poniosła ojczyzna w 1920 roku, aby być wolną. Wówczas Polska i dzisiaj powinna być wolna od tego rodzaju schizofrenii serwowanej przez hierarchę. Tacy osobnicy jak arcybiskup szerzą w kraju chorobę irracjonalności, zakłamania.

Katolicki ubaw po pachy

Kościół szykuje ubaw po pachy. Na Stadionie Narodowym 6. lipca czarnoskóry Chrystus, 27 razy lepszy od białego z Nazaretu, John Bashobora z Ugandy, będzie odprawiał rekolekcje. Bashobora ma na koncie 27 wskrzeszeń, Chrystus tylko jednego Łazarza. Fighter z Ugandy. Na Narodowym odbędą się cuda, a może wskrzeszenia, jak ktoś przyjdzie ze swoim trupem pod pachą. Ojciec John pomruczy, pokrzyczy, pobuja się, przysiądzie i pomacha rękami. Może z tego powstać wyładowanie niebieskie – zdarzyć cud.

XXI wiek, a tumany, jak byli, tak są. Na to liczy biskup warszawsko-praski Henryk Hoser. Na te owieczki, które pasterz można pognać, gdzie chce, na Stadion Narodowy. Bashbora liczy na honorarium, a biskup na sporą kasiorę, jak na Euro. Bilet normalny 40 zł, ulgowy – 20. Bilety zeszły, jak ciepłe bułeczki. Że też biskup nie pomyślał o innych stadionach zbudowanych na Euro 2012, które świecą pustkami: w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu. Niech żałuje, jego strata.

Takimi ludźmi rozporządza Kościół, kupią każde badziewie. To poniżenie dla homo sapiens, które z premedytacją uprawia bp Hoser. W tytule jest „katolicki ubaw po pachy”. Nie! To ogromny smutek, że tak cynicznie można wykorzystywać ludzką naiwność, grać na emocjach. Do tego są zdolni hierarchowie Kościoła.

Knebel na ks. Lemańskiego za prawdę o Kościele

 

 

 

Nie lubią w Kościele prawdy. Jest zwalczana ze wszystkich sił. Kole w oczy hierarchów. Ks. Wojciech Lemański „nie chce milczeć”. A jego otwartość nie podoba się biskupom. Lemańskiemu knebluje się usta.

arcybiskup Józef Michalik nie zgadza się ze słowami papieża o bogactwie w Kościele, z którym Franciszek chce walczyć. Dla arcybiskupa to tylko rzekome bogactwo, a całą sprawą kierują media – bogate i ulegające naciskom politycznym.

O fałszu Kościoła pisze w „Gazecie Wyborczej” Monika Olejnik.

Dziennikarka ubolewa, że abp Michalik nie widzi tego politycznego wpływu w mediach o. Rydzyka. „Wszyscy wiedzą o targach dyrektora Radia Maryja z prezesem PiS w sprawie miejsc w parlamencie albo w europarlamencie.

Skromnego papieża Franciszka w walce z luksusowymi samochodami i apartamentami poparł ks. Lemański. „Niektórych krew zalewa, że będą musieli się pozbyć przepięknych samochodów” – przypomina słowa ks. Lemańskiego Olejnik. Według niej ksiądz dostał zakaz wypowiadania się w mediach, bo nie boi się mówić otwarcie o słabościach Kościoła – o przepychu, o przemilczanej pedofilii. „Księdzu Lemańskiemu knebluje się usta, bo mówi prawdę. Bo przypomina historię milczenia Kościoła, kiedy to pewien ksiądz zmuszał matkę swojego dziecka do aborcji i jeszcze za nią zapłacił” – pisze Monika O.

„Ks. Lemański nie chce milczeć, po zakazie wydanym mu przez abp. Hosera mówi: „Odwołam się do papieża”, i dziękuje Bogu za to, że papież apeluje do księży o ubóstwo”.

Co czeka ks. Lemańskiego w tej walce jednego przeciw wszystkim w polskim Kościele. Ma wsparcie papieża Franciszka, choć ten o tym nie wie, że w Polsce jest przynajmniej jeden sprawiedliwy. Czy kościelną stajnię Augiasza w Polsce da radę pozamiatać jeden skromny proboszcz z Jasienicy, któremu nałożono knebel milczenia?