Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51425
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Piątek

Królikowski z Hoserem, Karnowscy ze sztucerem, a Atomówki z Pieronka główki

Tomasz Piątek, 10.01.2014
Tydzień kończy PiątekTydzień kończy Piątek

TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK. Królikowski i Pospieszalski wyzwalają teologię, a Tomasz Wróblewski – ekonomię. Na łamach „Do Rzeczy” ogłosił, że mamy w Polsce socjalne rozpasanie, a dokładnie socjalrewię. No tak, robić w hipermarkecie za 6 zł na godzinę to rewia, a nawet śmiech na sali.
Proszę Państwa, dziś zaczynamy od „Frondy”, gdzie newsem tygodnia jest oświadczenie księdza Roberta Skrzypczaka: w tańcu mężczyzny i kobiety nie ma nic złego! Z wykrzyknikiem w nagłówku. Czekam na oświadczenie w sprawie kanapki z serem.

Na szczęście są też w Polsce duchowni niebanalni i chyba nawet jest ich większość. Tacy jak ksiądz z Zakopanego, który odkrył, że papier toaletowy obraża Boga (niebanalni analni – śpiewał niegdyś kultowy raper Radoskór). I jest oczywiście biskup Pieronek, który odkrył, że dzieci genderowców nie rodzą się, tylko są produkowane. Nie powiedział z czego. Ja wiem, bo mam jeszcze bardziej naukowe źródło niż Pieronek: Cartoon Network. Cukier! Słodkości! I różne śliczności! Oto składniki, które wybrano do stworzenia idealnych dziewczynek. Lecz Profesor Atomus przypadkowo, przez pomyłkę, dodał do mieszanki jeszcze jeden składnik: Związek X! I tak narodziły się Atomówki! Świadome swojej nadprzyrodzonej siły: Bójka, Bajka i Brawurka! Postanowiły poświęcić życie walce ze złem i występkiem!

Mogłyby wreszcie przylecieć i zrobić porządek. Ale wracając do Pieronka, mimo jego wysiłków najbardziej niebanalnym katolikiem tygodnia okazał się ktoś inny. Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski. Prywatnie oblat benedyktyński i autor wywiadu rzeki z arcybiskupem Hoserem. Twardy facet: wytrzymał z Hoserem kilkadziesiąt godzin. W książce nie ma mowy o chronieniu ludobójców w Rwandzie i pedofila w Tarchominie. Zdaniem oblata tego rodzaju informacje odciągnęłyby uwagę czytelnika od Boga. Czują się Państwo cokolwiek zmieszani? Niesłusznie, niesłusznie. Wiceminister oblat po prostu wyznaje szczególnie niebanalną śmiałą wersję teologii wyzwolenia. Teologię wyzwolenia od etyki. Na przykład mówi o sobie, że stara się przyjmować innych ludzi tak jak Pana Jezusa. I w związku z tym chce, żeby kobiety dostawały pięć lat za poronienie, a zabójcy po odsiadce byli dożywotnio zamknięci bez wyroku w więziennych psychuszkach. No cóż, każdy teolog wie, że Pan Jezus potrafi wiele znieść.

Zwolennikiem podobnej teologii ekstremalnie wyzwolonej jest słynny katolik Jan Pospieszalski. Właśnie wycofał z emisji najnowszy odcinek swojego programu w TVP, bo kierownictwo stacji zabroniło mu zaprosić do programu jednego z równie wyzwolonych braci Karnowskich. Program miał dotyczyć lasów. Spytają Państwo: co mają Karnowscy do lasów? Mylny błąd: Karnowscy to przecież specjaliści od polowania z nagonką i szczuciem. Ostatnio wyspecjalizowali się w osobnikach starszych i osłabionych, z wiadomym skutkiem.

Królikowski i Pospieszalski wyzwalają teologię, a Tomasz Wróblewski – ekonomię. Na łamach „Do Rzeczy” ogłosił, że mamy w Polsce socjalne rozpasanie, a dokładnie socjalrewię. No tak, robić w hipermarkecie za 6 zł na godzinę to rewia, a nawet śmiech na sali. Wróblewski każe brać przykład z Holandii, gdzie wprowadza się wspaniałe rozwiązania. Tam emeryt na emeryturze, żeby tę emeryturę dostawać, musi pracować. Np. myć podłogi w urzędach (pracy nie wybiera – wyznacza mu ją lokalny samorząd). Spytają Państwo: ale jak to? Przecież emeryt już zapracował sobie na emeryturę, płacąc składki przez całe życie. I czy emerytura nie po to została wymyślona, żeby stary i słaby człowiek nie pracował do śmierci? Proszę Państwa, takie kwękanie to rozpasanie.

Propozycje Wróblewskiego są ciekawe, właśnie niebanalne. Myślę jednak, że prościej byłoby do wszystkich staruszków zastosować Karnowskich. To dałoby jeszcze większe oszczędności w kwestii emerytur. Tak, Karnowscy.

Chociaż ja chyba wolę Atomówki.

A teraz autopromocja: w jutrzejszym „Magazynie Świątecznym” ukaże się mój tekst pod tytułem: „Jak się robi inkwizycję”. Wbrew pozorom, nie jest to poradnik (mam nadzieję)

Wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>