Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51483
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Seks

Dlaczego Niemcy się nie wstydzą, czyli co z tym seksem w mediach?

W Niemczech wielu naszych rodaków musi zmierzyć się z pewnym szokiem obyczajowym. Zresztą nie tylko Polacy bywają zdziwieni tym, jak w niemieckich mediach podchodzi się do nagości i seksu. Gdy we wielu miejscach na świecie nieco odważniejsze obrazy można zobaczyć w telewizji dopiero późnym wieczorem, w Niemczech w samo południe nikogo nie dziwi tymczasem serial, w którym bohaterowie uprawiają seks, czy program popularnonaukowy na temat intymności. Dlaczego?

Fragment programu "Make Love" w niemieckiej telewizji MDR. Choć jest pełen seksu i nagości, za Odrą nikt nie widzi przeszkód, by nadawać go w najlepszym czasie antenowym.

- Bo my nie mamy takich problemów z nagością w telewizji, jak inni – tłumaczy Claudi Mikat z organizacji Freiwillige Selbstkontrolle Fernsehen, która pomaga dbać o jakość treści serwowanych w niemieckich mediach. Dziennikarze zza Odry postanowili poprosić Mikat o komentarz po tym, gdy na całym świecie głośno zrobiło się o najnowszej produkcji niemieckiej telewizji MDR. Od jakiegoś czasu w najlepszym czasie antenowym stacja przyciąga przed ekrany miliony widzów dzięki programowi „Make Love”.

Robić „to” po niemiecku?
Jego bohaterami są pary, które chcą podzielić się swymi doświadczeniami łóżkowymi i coś w życiu erotycznym poprawić. W tym wszystkim pomaga im znana seksuolog Ann-Marlene Henning. Ocenia ich życie seksualne na własne oczy, jednocześnie komentując i instruując co powinni zrobić lepiej. Gdy w Polsce lecą seriale, w których sceny intymne są przedstawione tak, że natychmiast stają się tematem internetowych żartów, o tej samej porze w Niemczech ogląda się programy, w których sporo czasu bohaterowie spędzają nago.

Fot. „Newsweek” 46/2013

Obleśne? Co z dziećmi, które muszą na to patrzeć? Choć Freiwillige Selbstkontrolle Fernsehen uchodzi za organizację niezwykle krytyczną i uprzykrzającą życie nadawcom, Claudi Mikat w rozmowie z serwisem „The Local” podkreśla, że jedyny problem z nagością i seksem w niemieckich mediach dotyczy ochrony najmłodszych. Mikat ocenia jednak, że widok pary uprawiającej seks w serialu, czy nagich kochanków w programie poradnikowym w żaden sposób nie może negatywnie wpływać na rozwój niemieckich dzieci.

Co innego, gdyby stacje telewizyjne prezentowały coś stricte erotycznego w środku dnia. Wtedy Mikat i FSF szybko przyczyniliby się do nałożenia na sprawców zgorszenia surowej kary. Taka sytuacja zdarzyć musiałaby się jednak graczej wówczas, gdyby w telewizji pokazano w południe jedną ze słynnych niemieckich produkcji pornograficznych. Nawet w złotej erze niemieckiego przemysłu erotycznego tego typu filmy miały tymczasem zakaz pojawiania się w mediach w czasie, gdy mogliby je zobaczyć najmłodsi. A w mainstreamie właściwie w ogóle.

Purytańska krew
Przez lata obcokrajowców w Niemczech szokowała także słynna rubryka „Body-Check” w niemieckiej edycji kultowego pisma „Bravo”. Młodzi Niemcy pozowali tam nago i dzielili się doświadczeniami z życia intymnego. Claudi Mikat przekonuje dziś, że Niemcy po prostu różnią się mentalnością od purytańskich krajów anglosaskich, w których publicznie nie można pozwolić sobie na taką swobodę obyczajową.

Podobnie, jak w Polsce. Nad Wisłą wciąż uważamy, że publiczne mówienie o seksie jest nie na miejscu. „Dlaczego konserwatywna Polska tak bardzo boi się seksu?” – pyta na okładce najnowszy „Newsweek”. W naszym kraju już takie pytanie wymaga w mediach wiele odwagi. O tym, że nawet za rozmowę o seksie można zostać surowo ukaranym najdotkliwiej przed dwoma laty przekonała się przecież Ewa Drzyzga…

Kiedy zaprosiła do swego programu dziewczyny, które przekonywały, że lubią czerpać z seksu pełnymi garściami i zmieniać partnerów, Krajowa Rada Radiofonii Telewizji nie miała wątpliwości, iż „relacje młodych kobiet o prowadzonym przez nie życiu seksualnym stanowiły obraz współżycia seksualnego sprzeczny z moralnością i dobrem społecznym”. Nieważne, że obraz przedstawiony przez Drzyzgę był o wiele bliższy prawdy niż ten tworzony przez naszą specyficzną „moralność społeczną”.

 

Pierwszy na Ziemi stosunek płciowy – pod tym linkiem (Seks 2) >>>

 

naTemat.pl

Jedna odpowiedź na Seks

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>