Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51037
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 135

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Pijany ksiądz

Ksiądz pił i prowadził. Sąd umorzył sprawę

Proboszcz jednej z parafii w okolicach Zamościa wpadł na jeździe po pijanemu. Odwołał się od skazującego wyroku. Dzięki korzystnemu orzeczeniu sądu nadal uczy dzieci religii, a za kilka miesięcy wróci za kierownicę.

Ksiądz Andrzej T. jest proboszczem parafii p.w. Świętego Jana Chrzciciela w Lipsku pod Zamościem. 9 maja ubiegłego roku miał prowadzić zajęcia w tamtejszej podstawówce. Z akt sprawy wynika, że na miejsce nie dotarł. Nieoficjalne informacje wskazują jednak na to, że 46-letni duchowny pojawił się w szkole, a policjanci z Zamościa dostali anonimowe zgłoszenie o pijanym kierowcy.

Kiedy patrol dotarł do Lipska, księdza w szkole już nie było. Mundurowi zatrzymali go na lokalnej drodze, siedział za kierownicą toyoty corolli. Od duchownego czuć było alkohol. Po badaniu okazało się, że ma w organizmie 0,84 promila. Prowadzenie samochodu w takim stanie jest przestępstwem, ksiądz stracił prawo jazdy. Policjantom przyznał, że poprzedniego wieczora wypił pół litra wódki. I odmówił składania dalszych wyjaśnień.

Zamojska prokuratura skierowała przeciwko księdzu akt oskarżenia. Sąd wydał wobec duchownego wyrok nakazowy, karząc go rocznym zakazem prowadzenia pojazdów i grzywną w wysokości 1200 zł. Andrzej T. sprzeciwił się i złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania.

Z akt sprawy wynika, że przyznał, iż jego czyn był umyślny, ale „należy do kręgu przestępstw drobnych”. Ksiądz powołał się nie tylko na niską szkodliwość społeczną. Wskazywał też, że nie był karany, a w dniu zatrzymania dobrze się czuł i nic nie wskazywało, że jest nietrzeźwy. Zagrożenie, jakie spowodował – jego zdaniem – było znikome, bo na drodze w Lipsku jest niewielki ruch.

– Już samo zdarzenie powoduje tragedię moralną – przekonywał proboszcz. Prosił, by nie odbierać mu prawa jazdy, bo nie będzie mógł odpowiednio pełnić swojej posługi. Dodawał, że skazanie go za umyślne przestępstwo oznacza, iż nie będzie mógł uczyć i straci ponad 1000 zł miesięcznego wynagrodzenia.

Sąd przychylił się do większości z tych argumentów. Utrzymał roczny zakaz prowadzenia samochodu i zmniejszył grzywnę do 800 zł. Jednocześnie warunkowo umorzył postępowanie i wyznaczył dwuletni okres próby. Oznacza to, że ksiądz nie znajdzie się w rejestrze skazanych i może nadal pracować w szkole.

– Nie zamierzam rozmawiać na ten temat – ucina Monika Gajak, dyrektor podstawówki w Lipsku, po czym rzuca słuchawką.

Prokurator postanowił nie odpuszczać i zaskarżył wyrok. Wskazał, iż ksiądz narażał nie tylko swoje życie. Poza tym, jako osoba pełniąca funkcje społeczne, powinien bezwzględnie przestrzegać prawa.

– Sąd nie uznał jednak naszych argumentów – przyznaje Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. I dodaje: – Warunkowe umorzenia w takich sprawach zdarzają się niezwykle rzadko.

Od łagodniejszego wyroku odwołali się nie tylko śledczy, ale i sam ksiądz. Domagał się cofnięcia zakazu prowadzenia pojazdów.

Sąd Okręgowy w Zamościu odrzucił obie apelacje i utrzymał w mocy poprzedni wyrok. W maju tego roku ksiądz Andrzej T. będzie mógł ponownie usiąść za kierownicą.

dziennikwschodni.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>