Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51443
  • Dzisiaj wizyt: 18
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Moda w kościele

Warszawska kuria przeprasza za pokaz mody w kościele, obwinia sławnego projektanta o „nadużycie zaufania”. Terlikowski żąda ukarania proboszcza lub kurialistów

gp, mk, 09.11.2013
 Pokaz mody Macieja Zienia w kościele św. Augustyna w WarszawiePokaz mody Macieja Zienia w kościele św. Augustyna w Warszawie (Fot. Archiwum prywatne Ewy Wojciechowskiej)
Piątkowa noc: rozpromieniony Maciej Zień, modelki w kusych sukienkach, muzyka z filmów „Dziecko Rosemary” i „Tajemnica Brokeback Mountain”. Sobotnia noc: „Księża pracujący w parafii św. Augustyna wraz z Kurią Warszawską wyrażają ubolewanie, iż doszło do tego rodzaju wydarzenia.”
Pokaz najnowszej kolekcji Macieja Zienia w kościele św. Augustyna w Warszawie odbył się w piątek wieczorem, pierwsze zdjęcia z zamkniętej imprezy pojawiły się w internecie w sobotę rano, po południu po raz pierwszy padło publicznie słowo: „profanacja”.Zgorszył się Tomasz Gołąb z „Gościa Niedzielnego”: „Krótkie sukienki modelek, muzyka z satanistycznego horroru, wybieg, publiczność… Na zdjęciach udostępnionych w internecie widać skąpo ubrane modelki, na przykład przebierające się w nawie bocznej.”

Rozgniewał się Tomasz Terlikowski z portalu Fronda.pl: „To wydarzenie skandaliczne. I trudno na ten temat dyskutować. Nie wiem, kto za to ewidentne zgorszenie odpowiada: proboszcz czy kurialista, ale jedno nie ulega dla mnie wątpliwości, to się nie może powtórzyć.”

Wobec winnych Terlikowski jak miecza użył cytatu z Nowego Testamentu: „Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska! » ”

Skąd pokaz mody w kościele św. Augustyna?

Wzięty projektant Maciej Zień marzył o pokazie w kościele od dziecka: – Cofnąłem się do lat dziecinnych, kiedy to w Lublinie często chodziłem do kościoła i zawsze widziałem tam mój pokaz. Wybrałem się więc do kościoła [św. Augustyna w Warszawie] i zapytałem, czy nie zechcieliby mnie przyjąć. Ważne osoby w kościele odpowiedziały: „Jeśli ktoś, to tylko pan”.

Kim były te ważne osoby?

Z oświadczenia, które ks. Rafał Markowski, rzecznik Archidiecezji Warszawskiej, ogłosił w sobotę późnym wieczorem, wynika, że zgody udzielił ks. proboszcz Walenty Królak.

„Ks. proboszcz parafii wyraził zgodę na powyższą prezentację w dobrej wierze i z zapewnieniem, że będzie to zamknięty pokaz strojów ślubnych. W rzeczywistości odbył się typowy pokaz mody, co stanowi nadużycie zarówno w stosunku do sakralności miejsca jakim jest świątynia, jak również wobec zaufania jakie wykazał Ks. Proboszcz odpowiedzialny za tę świątynię” – napisał ks. Markowski.

Według „Głosu Niedzielnego” proboszcz parafii św. Augustyna zawiadomił kurię o pomyśle, ale – jak stwierdził anonimowy kurialista – „informacja o planowanym pokazie – jedynie ślubnych i komunijnych strojów – dotarła kilka godzin przed imprezą.”

„Satanistyczny horor i obraz o miłości homoseksualnej”

Jak podaje „Głos”, to zdecydowanie nie był pokaz mody ślubnej.

Więc co to było? – pytamy Ewę Wojciechowską , autorkę portalu ewawojciechowska.pl, która znalazła się wśród szczęśliwców obdarowanych zaproszeniem na modną imprezę.

- Chociaż dobór miejsca może się wydać trochę dziwny osobom, które nie widziały pokazu, zapewniam, że nie działo się tam nic oburzającego – przekonuje Wojciechowska. – Nie była to profanacja, było grzecznie, kulturalnie, pokaz zaczął się punktualnie, po pokazie wszyscy wstali i wyszli w ciszy, nie było rozmów, nawet brawa na koniec były przytłumione.

Dziennikarka przyznaje, że niezwykłe wrażenie zrobiła na niej oprawa muzyczna: – To było poruszające – usłyszeć w trakcie pokazu w kościele muzykę z filmów „Dziecko Rosemary” i „Tajemnica Brokeback Mountain”.

Niezawodny „Głos” rozszyfrowuje, co to za filmy: „satanistyczny horror o dziecku szatana i obraz o miłości homoseksualnej, którego projekcji zabroniono w amerykańskim stanie Utah oraz w Chinach.”

„Przepraszamy wszystkich”

W oświadczeniu kurii warszawskiej ks. Rafał Markowski napisał: „Wobec tego księża pracujący w par. św. Augustyna wraz z Kurią Warszawską wyrażają ubolewanie, iż doszło do tego rodzaju wydarzenia, przepraszają wszystkich, którzy mieli prawo poczuć się tym wydarzeniem urażeni oraz oświadczają, że zdecydowanie są przeciwni organizowaniu takich prezentacji w kościołach i innych miejscach sakralnych.”

Na facebookowym profilu parafii św. Augustyna jedni wierni osądzają, inni podtrzymują proboszcza na duchu:

- To jest bulwersujące. Wyjaśnienia pt. „to miał być zamknięty pokaz sukien ślubnych”, niestety, niczego w tej sytuacji nie wnoszą. Modelki paradujące pod krucyfiksem. Nie do przyjęcia. Nie jesteśmy w Holandii, Francji czy Belgii. To jest bardzo przykre, co się wydarzyło.

- Poczekajmy na wyjaśnienia proboszcza! Nie osądzajmy przedwcześnie!

- Nasz proboszcz to prawy i mądry człowiek, którego zaufanie wobec ludzi zostało zawiedzione.

Na koniec ktoś przytomnie zauważa: – To jakieś odszkodowanie należy się Kościołowi ze strony osoby, która nie dotrzymała warunków umowy.

Źródło: Wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>