Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 50211
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 129

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Spaghetti

Kościół Potwora Spaghetti apeluje do posłów: Wspólnie przeciwdziałajmy ateizacji Polski

Paweł Kośmiński, 16.10.2013
Wyznawca Latającego Potwora SpaghettiWyznawca Latającego Potwora Spaghetti ((Fot. G.dallorto/Wikipedia))

„Ateizacja jest realnym zagrożeniem dla wszystkich Polaków. Dlatego walka z nią powinna być wspólnym celem. Dziś Rząd utrudnia działanie nam, jutro – innym Kościołom!” – piszą do członków Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski wyznawcy Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Posłowie jednak sprawą raczej się nie zajmą, bo w petycji doszukują się prowokacji i hucpy publicystyczno-politycznej.
W marcu Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji odmówiło wpisania do rejestru Kościołów i innych związków wyznaniowych Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Resort uznał, że zgodnie z ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania zarejestrowana może zostać jedynie wspólnota religijna „tworzona w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej”. Tymczasem zdaniem urzędników doktryna tego Kościoła „zdradza w sposób zdecydowany cechy parodii doktryn już istniejących, a zwłaszcza chrześcijaństwa, zmierzając do ośmieszenia lub podważenia pewnych idei/prawd wiary, które mogą budzić sprzeciw u niewierzących”.

Przedstawiciele wspólnoty nie kryli oburzenia, że instytucja państwowa uznała się za „orzecznika wiary obywateli Rzeczypospolitej Polskiej”, a urzędnicy „najwyraźniej uznali, że do ich kompetencji należy także ocena ilości wiary w wierze”. Na decyzję ministerstwa poskarżyli się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. – Liczymy, że na tym poziomie sprawa się zakończy. Minister Michał Boni obiecał, że jaki by nie był werdykt sądu, on go poprze i nie będzie się odwoływał – mówi Artur Mykowski z Kościoła Potwora Spaghetti.

Jeśli jednak werdykt pierwszej instancji nie będzie pomyślny, wyznawcy Potwora Spaghetti udadzą się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a finalnie – do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Wspólny cel pastafarian i katolików?

Nie czekając jednak na decyzje sądów, o wsparcie postanowili zwrócić się do złożonego przede wszystkim z posłów PiS Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Wysłali do nich petycję, którą wcześniej w internecie mogli podpisać ich sympatycy. Mają nadzieję, że chociaż w skład zespołu wchodzą osoby o innych od nich poglądach, cel przyświeca im jeden: „przeciwdziałanie coraz szybszej i skuteczniejszej ateizacji naszego wspaniałego kraju”.

„Wspólnie dostrzegamy problem w postępującej laicyzacji i ofensywie bezbożnej propagandy środowisk ateistycznych. Robimy, co możemy, by przyczynić się do odwrócenia tego niepokojącego trendu” – piszą. Podkreślają jednocześnie, że Kościół Potwora „nie stanowi zagrożenia dla wyznawców innych religii, bo skupia się na nawracaniu ateistów, agnostyków, homoseksualistów, satanistów, rozwodników, zwolenników eutanazji i metody in vitro - czyli tych, którzy i tak nie znajdują swojego miejsca w szeregach wyznawców innych Kościołów”.

„Chcielibyśmy, abyście Państwo, jako nasi reprezentanci w Parlamencie, zwrócili uwagę środowiska politycznego na to, iż nasz przypadek wyraźnie pokazuje, że Rząd działa wbrew interesom ludzi wierzących. Wygląda wręcz na to, że aktywnie utrudnia szerzenie się wiary! Przedstawiciele władzy działają tak, jakby woleli społeczeństwo bezbożne, bez kręgosłupa moralnego, bez odpowiedniego oparcia w wierze” – piszą pastafarianie.

I przekonują, że z członkami zespołu łączy ich więcej, niż mogłoby się wydawać. „Ateizacja jest realnym zagrożeniem dla wszystkich Polaków. Dlatego walka z nią powinna być wspólnym celem. Dziś Rząd utrudnia działanie nam, jutro – innym Kościołom!” – piszą.

„Hucpa publicystyczno-polityczna”

Czy pastafarianie mogą liczyć na wsparcie komisji? – Kościół Latającego Potwora Spaghetti? Nie wiem w ogóle, co to jest za Kościół – mówi nam wiceprzewodnicząca zespołu Małgorzata Sadurska. Na razie nie wie, co stanie się z wnioskiem, bo jeszcze go nie widziała. Posłanka PiS podejrzewa jednak, że może to być jakaś prowokacja. I od razu zaznacza: – Członków zespołu łączy wiara, przynależność do Kościoła katolickiego i wartości chrześcijańskich. Nasza działalność opiera się na tych trzech filarach. Polega na przeciwdziałaniu ateizacji, a więc walce z godzeniem w naszą religię, wartości chrześcijańskie, rugowaniem krzyża i religii z przestrzeni publicznej.

O Kościele słyszał za to drugi wiceprzewodniczący zespołu Bartosz Kownacki, ale nie ma o nim dobrego zdania. – Nie odbieram tego poważnie, ale w kategoriach szydzenia z wiary i religii, dlatego też będę odradzał zajmowanie się tą sprawą – mówi poseł PiS. – Trudno nadawać im przymiot ugrupowania religijnego, to happening, wypaczona kopia religii judaistycznej czy chrześcijaństwa i należy z tym walczyć. Petycja to z kolei hucpa publicystyczno-polityczna – dodaje.

Sukces wyznawców Potwora Spaghetti w nawracaniu

Zarzuty odpiera Artur Mykowski z Kościoła Potwora. – My w to wierzymy. Czy członkowie zespołu parlamentarnego z równą łatwością stwierdziliby, że pismo jest hucpą, gdyby dostali je od Żydów albo prawosławnych? Przecież wiara to wiara. Nie można twierdzić, że jedna jest lepsza, a druga gorsza.

Parlamentarny zespół walczący z ateizacją kraju bronił m.in. Witolda Tomczaka, który zniszczył rzeźbę przedstawiającą Jana Pawła II przygniecionego meteorytem czy interweniował u marszałek Sejmu Ewy Kopacz, gdy poseł Twojego Ruchu Armand Ryfiński nazwał obraz Matki Boskiej Częstochowskiej „bohomazem”. Teraz wraz z członkami innych zespołów zrzeszających parlamentarzystów-katolików zainicjował cykl imprez mających na celu pokazanie, że w życiu warto kierować się zasadami wiary. Powód akcji? Krytyka Kościoła w mediach.

- Faktycznie, zespół działa w obronie wiary katolickiej, ale jestem pewien, że jego członkowie mają w poszanowaniu również inne religie i związki wyznaniowe, które przeciwstawiają się ateizacji. My też, choć tolerujemy ateistów, uważamy, że ateizacja nie jest dla Polski dobra – broni petycji Artur Mykowski. Obawia się, że w Polsce może działać jakieś „lobby ateistyczne”. – Mamy największy procent skuteczności w nawracaniu ateistów i agnostyków – chwali się osiągnięciami. Na Facebooku Kościół polubiło blisko 20 tys. osób.

Źródło: Wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>