Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 50160
  • Dzisiaj wizyt: 14
  • Wszystkich komentarzy: 129

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Smoleńsk

Kluzik-Rostkowskiej łezka w oku się pojawiła. Och, jak to drzewiej było fajnie

Czy Kaczyński nagle zmienił się? Nie! Ten potencjał zawsze w sobie miał – niszczyciela, wandala Polski.

Koniec Macierewicza, pożegnanie prof. Biniendy, katastrofa rozumu pod Smoleńskiem

W polskiej polityce kończy się pewien bardzo dramatyczny etap. Koniec Macierewicza. Maciej Lasek (od maja 2010 do lipca 2011 wchodził w skład Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego utworzonej do zbadania katastrofy Tu-154 w Smoleńsku z 10 kwietnia 2010. Pełnił w jej ramach funkcję zastępcy przewodniczącego podkomisji lotniczej. W lutym 2012 został powołany na przewodniczącego PKBWL, zastępując Edmunda Klicha) proponuje wiceszefowi PiS przeproszenie Polaków:

Upadek Macierewicza i jego ekspertów jest totalny. Dobrze to ujmuje wpis Jagovskiego na salon24.pl.

To są w tej chwili ważne linki:

-  www.npw.gov.pl/491-Prezentacjanewsa-59919-p_1.htm

jozef.moneta.salon24.pl/615538,koniec

Warto też wiedzieć, jak kombinują dziady Karnowskie:

wpolityce.pl/smolensk/222039-niejasna-analiza-prokuratury-elementy-tu-154m-w-brzozie-ale-nie-oznacza-to-ze-samolot-uderzyl-w-drzewo

Zło, które stworzył Macierewicz i jego sponsor polityczny Jarosław Kaczyński, są nie do odrobienia.

Moralnie: ludzkie warzywa, głąby.

Tałatajstwo pisowsko-smoleńskie pod Pałacem Prezydenckim

Pod Pałacem Prezydenckim, a wcześniej pod rosyjską ambasadą protestują w przeddzień 4. rocznicy katastrofy smoleńskiej członkowie pisowsko-smoleńskich Klubów Gazety Polskiej.

Wcześniej to tałatajstwo było na mszy w Ba­zy­li­ki Ar­chi­ka­te­dral­nej. Oto katolicyzm w całej rozciągłości.

Wykrzykują hasła: ”Pol­ska to nie buda ruska ani ran­czo Tuska” i „Bro­nek, przyj­dzie­my po cie­bie”.

Swołocz.

Najnowszy sondaż Millward Brown dla Faktów TVN. Platforma powraca na pierwsze miejsce. PO 31% (+4), PiS 29 (-2), SLD 8 (-1), Twój Ruch 7 (+2), PSL 7 (+1), Nowa Prawica JKM 6 (+1), SolPol 2 (-1), Polska Razem 1%.

9ce1f6ec-c007-11e3-a2f0-0025b511229e

Upadek „Anatomii upadku 2″ Anity Gargas

Anita Gargas zaprezentowała drugą część swego wiekopomnego dzieła „Anatomia upadku 2″.

Jednej z podwalin mitu smoleńskiego.

Dzieło nie dorównuje części pierwszej, nawet tzw. patriotów może nie przekonać. Gargas jakoś łagodna, jak baranek. Mało Antka Macierewicza, a o wybuchu i pancernej brzozie prawie wcale.

Co się z wami dzieje? Nie wierzycie, że wasz prezydent „poległ”? Mała wiara. Nie można tak. Lech Ka to prezydent tysiąclecia, a nawet najlepszy w historii na globie. Atlas, Jazon, Herkules, heros.

Nowe dzieło cofa się w narracji. Przygotowania do lotu, rozmowa Tusk – Putin w Sopocie. A „osiągnięcia” Macierewicza pominięte.

Zauważa to Wojciech Czuchnowski w „Wyborczej”:

Mimo jednak końcowych deklaracji, że „polskie władze w sprawie smoleńskiej nie kiwnęły palcem i jeszcze zacierały ślady” (Maria Szonert-Binienda), jest wyraźnym krokiem wstecz w stosunku do skrajnych tez części pierwszej. Robi wrażenie, jakby autorka przestała wierzyć w zamach. (więcej)

Gargas wena twórcza padła na pysk. Leży i kwacze.


https://www.youtube.com/watch?v=Hd0k2WUarWE

 

Smoleński biznes Sakiewicza, ufologia Anity Gargas

Prawica ciężko pracowała nad bredniami smoleńskimi, teraz spija śmietankę. Biznes smoleński huczy i buczy, idzie pełną parą, aż gwiżdże.

Anita Gargas zrobiła drugą część „Anatomii upadku”, który będzie sprzedawany wraz z „Gazetą Polską”.

Tomasz Hypki, wydawca magazynu „Skrzydlata Polska”, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa, brednie Gargas opisał:

Przeciętny widz może zrozumieć z filmu pt. „Anatomia upadku” tyle samo co z filmów o UFO… Ja w UFO nie wierzę, ale niektórzy są święcie przekonani, że ono istnieje. Twierdzą wręcz, że mają na to dowody. A tak naprawdę to nie są żadne dowody, podobnie jak te, jakimi posłużono się w filmie Anity Gargas, który jest oderwany od faktów.

Ufologia – to intratna prawicowa ideologia, zarażeni są nią „patrioci”. Jest popyt, więc przemysł smoleński produkuje ufologiczne wymiociny.

>>>

Pomnik Kurdupla w Grudziądzu dostanie kontrpomnik mistrza Yody

Grudziądz daje przykład, jak postępować w wypadku, gdy postawiony zostanie pomnik Kurdupla. Należy odpowiedzieć kontrpomnikiem, antypomnikiem.

W czerwcu ma być w tym mieście odsłonięty pomnik Lecha Kaczyńskiego, winnego katastrofy smoleńskiej. Nie podobają się takie pomniki większości Polaków.

Mieszkaniec Grudziądza Tobiasz Czechowski powiedział sobie: wy w nas pomnikiem, to my w was antypomnikiem.

Nie mam nic przeciwko temu, by szanować i oddawać hołd tragicznie zmarłemu prezydentowi, ale można to zrobić jadąc do Krakowa, na Wawel. Jeszcze trochę, a w naszym mieście powstanie replika krzyża spod Pałacu Prezydenckiego. Sprzeciwiamy się temu, dlatego chcemy postawić antypomnik. Były propozycje Jerzego Urbana, Aleksandra Kwaśniewskiego, którzy też nie mają nic wspólnego z Grudziądzem, a stanęło na mistrzu Yoda.

Będzie pomnik mistrza Yody z „Gwiezdnych wojen”. Czechowski rozpoczyna zbiórkę pieniędzy, a gdy je zbierze, przeznaczy na cel o wiele właściwszy, zakup szafek szkolnych dla dzieci. Bo to jest potrzebne, a nie pomnik Kurdupla.

Owszem, będzie pomnik mistrza Yody, ale z kartonu.

Czechowski z Grudziądza dał nam przykład, jak należy postępować. Stawiają pomnik Kurdupla, to my w nich też pomnikiem. Nie musi to być Yoda, może być Smerf, Pinokio.

Mistrz Yoda zrobił tyle samo dla Grudziądza, co prezydent Kurdupel.

Nawet podobni. >>>

Religia smoleńska i nacjonalizm – bracia bliźniacy, jak Ka

Artur Domosławski

Artur Domosławski  w „The New York Times” analizuje przyczyny nacjonalizmu, który jest coraz silniejszy - i wydaje się nie do wypleniania w procedurach demokratycznych. Wydaje się nie do zatrzymania bez metod autorytarnych.

A wszystko zaczęło się niewinnie:

Dorastaliśmy przyzwyczajeni do neofaszystów na stadionach piłkarskich rzucających obelgami w czarnoskórych piłkarzy i skandujących antysemickie przyśpiewki. Jednak teraz to zjawisko wydaje się mniej marginalne, niż myśleliśmy.

Obecne jednak problemy mają swój początek w konkretnej dacie i wydarzeniu:

Dla zwolenników Lecha Kaczyńskiego zbieżność katastrofy i obchodów rocznicy Katynia stała się potężnym symbolem. Jedni nazywają katastrofę wypadkiem, inni – zamachem.

Tak jest! Rok 2010 i katastrofa smoleńska:

Liberalna inteligencja ukuła nawet termin dla tej paranoi: religia smoleńska. Jej doktryna to mieszanka polskiego mesjanizmu, religijnego fundamentalizmu, ksenofobii i uwielbienia martyrologii. Dla wyznawców tej religii każdy racjonalny argument dotyczący wypadku natychmiast staje się kolejnym dowodem na zamach” – wyjaśnia dziennikarz. Jednak religia smoleńska to także eufemizm określający tych Polaków, którzy „mają problem z akceptacją nowoczesności i liberalnej demokracji.

Religia smoleńska i nacjonalizm to bracia bliźniacy:

Powszechność religii smoleńskiej dodała śmiałości nacjonalistom.

Domosławski paradoksalnie widzi w nacjonalizmie i religii smoleńskiej, iż są niemocą, jak w „Weselu” Wyspiańskiego „Miałeś, chamie, złoty róg!” Kto jest tym chamem, nie trzeba wskazywać palcem.

Niemoc i impotencja chamów są nadzieją, że się nie ziszczą. Będą deptać po Krakowskim Przedmieściu za prawdą. Jak to chamy – zedrą podeszwy.

Tekst Domosławskiego dostępny na stronach „The New York Times” >>>

Zafascynował mnie cytat o gender pewnego biskupa. Kompletny odjazd, jakby nie dość, że hierarcha połknął kropidło, to zamiast święconej wody zażywał silnego narkotyku. Może tak faktycznie jest, bo tylko naćpany umysł może coś podobnego wymyślić.

Biskup Śmigiel: Współcześnie szczególnie bolą ataki na małżeństwo i rodzinę, które próbują je osłabić i wprowadzić jakiś dziwaczny model nowego związku, w którym nie musi być nawet kobiety i mężczyzny, matki i ojca, wszystko może być względne i pokrętne, a nawet rodzące się dzieci mają nie mieć określonej płci. Trudno to pojąć. Czyż to nie wizja apokaliptyczna? Nie trwóżcie się, to było zawsze, zawsze były prześladowania i zawsze pojawiały się jakieś dziwaczne teorie dotyczące człowieka. Przeminie ideologia gender i współczesne imperia medialne, ekonomiczne i polityczne, a zostanie miłosierny Bóg i człowiek z duszą nieśmiertelną. (17.11.2013, Pelplin)

Macierewicz swoim małpim rozumem udowadnia innym małpom, że zamach był

 Nie byłoby żadną przesadą zapytania dyrektora warszawskiego ZOO, czy nie zginął im jakiś szympans lub inna małpa. Moim skromnym zdaniem Antoni Macierewicz z szympansem pozamieniał się na głowy.

Dowodem na to, że nie rozbił się tupolew pod Smoleńskiem w wyniku uderzenia w brzozę, a w wyniku wybuchu bomb na pokładzie są:

Zapisy ze skrzynki parametru lotu, które wskazują na dwie eksplozje na pokładzie Tu-154M, oraz zeznania 80 świadków, którzy słyszeli eksplozję.

Dlaczego tak mało osób słyszało rozbicie się samolotu, tylko 80? Zderzenie takiego dużego obiektu z ziemią to jest eksplozja. Jak odróżnić zderzenie od eksplozji? To musi wiedzieć głowa Macierewicza, którą zaanektować musiał jakiemuś szympansowi z warszawskiego ZOO.

A lepsze curiosum jest w innym przypuszczeniu małpiego rozumu Macierewicza. Poseł PiS mówi o rekonstrukcji wydarzeń przygotowanej przez rosyjską agencję RIA Novosti jeszcze w dniu katastrofy. Wg Macierewicza to „bardzo wiarygodna ze względu na to, że zrobiono ją tuż po tragicznym wypadku”. W 10-sekundowym filmie telewizji rosyjskiej widać jak Tu-154M rozpada się na kawałki.

Rosjanie emitowali ten film wieczorem, w dniu tragedii. Jednak następnego dnia, po spotkaniu Władimira Putina i Donalda Tuska, został on całkowicie usunięty z ramówki

- twierdzi Macierewicz.

Wg tej małpiej logiki: Putin z początku przyznał się do zamachu, ale Tusk go namówił, aby wycofał się z przyznania i kłamał.

Macierewicz ma głowę, jaką ma. Winni bliżej jej się przyjrzeć genetycy, antropolodzy, a przede wszystkim chirurdzy. Czy to nie głowa jakiejś małpy z ZOO. Dowodem na to jest małpi rozum posła PiS.

Amoralność jezuity Jacyniaka i redaktora Karnowskiego w 40. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej

 

Portal Karnowskich wPolityce.pl zaciekle pilnuje kłamstwa. Dzisiaj – 10. dzień miesiąca, zatem miesięcznica (40!)- serwują kolejne kłamstwa, które są skierowane przeciw Polsce i Polakom.

Oto publikują jakiegoś o. Jacyniaka pod tytułem: „Poruszająca homilia”.

Homilia jest żałosna, grafomańska i kłamliwa. Jak ktoś, kto całe życie nic nie robił, mamił nierozgarnięte owieczki, może przemawiać takimi słowa do ludzi i to do Polaków.

Nad zgonami osób związanych z katastrofą smoleńską wciąż w środkach masowego przekazu panuje grobowa cisza (grobowa par excellence). 10 kwietnia 2010 r. to nie tylko śmierć 96 osób z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. To także śmierć (…) innych, których odejście owiane jest do dzisiaj tajemnicą.

Jezuita Jacyniak posługuje się w powyższym cytacie stekiem kłamstw. Do katastrofy doszło z powodu decyzji Lecha Kaczyńskiego. Nie wiem, czy zamierzał popełnić samobójstwo, lecz w przepaść śmierci pociągnął innych – 95 osób, na pewno już w piekle zostały z niego skwarki. Był niewielkiego formatu politykiem, a charakterologicznie, jak jego brat Jarosław. Amoralny.

Jezuita wpisuje się w ten sposób w grzech główny, w amoralność. Oto jego metafora: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga”. Po pierwsze jest to najczystszej wody grafomania, po drugie – ktoś taki, jak amoralny jezuita, nie może decydować, kto jest sprawiedliwym. Jezuita nie jest Bogiem, jest kimś, kto po śmierci – wg jego sądzenia – zawędruje na patelnię Lucyfera. Zostanie towarzyszem Skwarką. Po trzecie, kiepsko zna Stary Testament, w którym wystepują kończyny Boga, są stopy, a nie ręce.

Homilia Jacyniaka jest najczystszej wody epistołą nienawiści. Nie może być tak w kraju, iż przedstawiciel Watykanu rozsiewa ziarna pogardy do Polaków i Polski. Jak musi mieć spaczony charakter, jak marnej jest konduity, jaką żywić nienawiść do kraju nad Wisłą i mieszkańców tej części globu.

Pod homilią Jacyniaka produkuje się Jacek Karnowski. Żałosna postać publicystyki, przed którą trzeba pilnować prawdy i Polski. Ten człowiek zaprzeda się wszystkiemu, aby uczynić zło Polakom. Pokrętny do szczętu. Pisze, iż obóz pamięci i prawdy wygrał tę batalię.

W obozie – więźniu kłamstwa, Karnowski – ty żyjesz. Naucz się posługiwać językiem polskim i figurami retorycznymi, literackimi. Pamięć, masz sklerotyka, a prawda u ciebie występuje, jak u każdego kłamcy. Głęboko w czterech literach.

Jacyniak – przedstawiciel kleru, który tylko nadaje się na skwarki, a Karnowski – niewolnik kłamstwa, kajdaniarz kłamstwa. Tacy ludzie knocą przestrzeń publiczna i internetową.

Macierewicz – Hannibal Lecter życia publicznego

 

Oto postać, która powinna być trzymana w kaftanie bezpieczeństwa. Być pod taką baczną opieką jak Hannibal Lecter. Nie mam już siły pisać o tym chorym człowieku, o tej zarażonej zgrai smoleńskiej.

Świetnie to ujmuje Agnieszka Kublik, zacytuję ją:

Antoni Macierewicz obwozi po Polsce swoją smoleńską „prawdę”, która składa się z kilku smoleńskich kłamstw, np. że 3 osoby przeżyły katastrofę, że prokuratura tego w ogóle nie badała, że polscy eksperci nie dotykali wraku, że nie ma ani jednego dowodu, że skrzydło tupolewa uderzyło w brzozę, że są dowody, iż jeszcze w powietrzu doszło do dwóch eksplozji i kilku tuż nad ziemią.

Macierewicz powtarza to jak nakręcony, ludzie słuchają go jak zaczarowani. I nic to, że prokuratura to wszystko dementowała, że powtarza, iż przesłuchała ok. 120 świadków, by sprawdzić, czy rzeczywiście ktoś przeżył, że wrak był badany przez polskich biegłych, że są dowody na zderzenie skrzydła z brzozą (brzoza z wbitymi fragmentami skrzydła i skrzydło z fragmentami brzozy), że nie ma dowodu na wybuchy (swoją drogą, jak ludzie dają wiarę Macierewiczowi, że ktokolwiek mógł przeżyć, skoro na wysokości 15 m doszło do dwóch wybuchów?!).

Te swoje „prawdy” Macierewicz okrasza kilkoma uwagami, typu „nie ma katastrof, w których giną prezydenci”, „nie ma w dziejach świata naturalnych katastrof samolotów, którymi latają prezydenci, bo piloci są nieodpowiedzialni, bo jest mgła… „, „żaden naród nigdy wcześniej w dziejach świata nie był tak strasznie doświadczony”, „samoloty prezydenckie tak po prostu, naturalnie nie spadają”, „zbadanie przyczyn katastrofy należy się narodowi i państwu polskiemu”, „mówią, że doszło do tego, bo prezydent prowadził politykę niepodległościową. Może. Trzeba to sprawdzać. A może jednak do dramatu doszło, by coś nie miało się zdarzyć?”

Prezes PAN prof. Michał Kleiber zaproponował naukową konfrontację ekspertów z komisji Jerzego Millera z doradcami Macierewicza. PiS nie chce o tym słyszeć, bo partii przede wszystkim zależy na obecności mediów. O ileż łatwiej wciskać swoje kłamstwa ludziom, którzy łykają je bezkrytycznie.

Prawda okazuje się być bezradna. Jak zastopować ten smoleński obłęd?

Jak? Czekać aż zemrze? Tacy ludzie szybko umierają. Naprawdę. Nie raz to udowodniła psychologia. Bo to jest chory człowiek, jego mózg zżera rak złych emocji.