Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 48977
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 118

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Cudowności

Ewa Bieńkowska „Historie florenckie” w 50. rocznicę powodzi we Florencji

historia-florenckie

3 listopada 1966 roku we Florencji zaczęła się tragiczna powódź, i to właśnie ona jest ramą książki Ewy Bieńkowskiej „Historie florenckie”. Dziedzictwo Florencji, gromadzone przez wieki, zostało zagrożone na niespotykaną wcześniej skalę. Florencja, pisze Bieńkowska, nie jest nam dana raz na zawsze, wymaga naszej stałej opieki, czułej pamięci, a każda wizyta w tym mieście przedłuża jej istnienie.

„Historie florenckie” są wyjątkowym, pogłębionym przewodnikiem po stolicy Toskanii, po jej miejscach najpiękniejszych, które na zawsze zawładnęły naszą wyobraźnią. Są zapisem historii Florencji, portretem jej twórców i najważniejszych obywateli, zarówno tych sprawujących rządy jak i otaczających ich filozofów, artystów, pisarzy czy kaznodziejów.

Czytając książkę Bieńkowskiej odbywamy spacer po mieście, po jego pałacach, muzeach i kościołach, przyglądamy się dziełom sztuki i twarzom dawnych i współczesnych florentyńczyków. Wędrujemy zarówno po mieście prawdziwym jak i wyobrażonym, wpisanym w wielkie dzieła literatury, przyciągającym twórców tej miary, co Henry James, E. M. Forster czy Bernard Berenson.

Franco Zeffirelli o powodzi we Florencji

„Na genialną myśl wpadł przebywający wówczas w stolicy Włoch Franco Zeffirelli. Gdy dowiedział się o katastrofie uzyskał wojskowy helikopter i poleciał do Florencji. Dokument zatytułowany „Per Firenze” zaczął kręcić z lotu ptaka, potem w poszczególnych dzielnicach pokazywał zagrożone zabytki. Narratorem uczynił Richarda Burtona, aby sprawie nadać większy rozgłos. Miał to być wstrząs dla światowej opinii, przemówienie do sumień i wywołanie poczucia odpowiedzialności — inaczej mówiąc film kasowy. Dochód przekazano, jak mówił tytuł, „Florencji”. Premiera odbyła się w Londynie, „Per Firenze” pokazywano też w innych krajach. Nie słyszałam, aby film trafił do Polski, bo i po co — zwracał się do indywidualnej ofiarności, do bogatych instytucji; nasz kraj był z nich podwójnie, potrójnie, bo i politycznie, wyłączony”

EWA BIEŃKOWSKA

Łupy wodzów to społeczne lęki

Kapitalny pomysł „Gazety Wyborczej”, aby jeden z numerów oddać pisarzom. Wszak to oni językiem torują drogę do pojmowania świata, do nazywania siebie, takim jakim się jest. Język otwiera drzwi do wszelkich możliwości, przede wszystkim do wolności.

społeczestwa

Od tego są pisarze. Fachowcy dusz ludzkich. Olga Tokarczuk w niewielkim tekście pisze o lęku, który dla niektórych „inżynierów mas” jest pożądanym tworzywem, aby ze społeczeństwa uczynić stado baranów.

Mamy takie instytucje w Polsce. Jedno zdanie chcę zacytować:

„Społeczeństwa, które się boją, stają się łatwym łupem dla nawiedzonych wodzów, pokracznych dyktatorów, populistycznych manipulatorów, którzy nastawiają ludzi przeciwko sobie, tworząc spiralę nienawiści”.

Każdy z czytelników jest w stanie wskazać, kto w Polsce jest tym nawiedzonym wodzem.

Na szczęście mamy odtrutkę na tych wodzów w postaci nieposłuszeństwa obywatelskiego, które te lęki chce niwelować – KOD.

społeczeństwaKtóre

Więcej >>>

Szczuć modlitwą – śpiewa Maria Peszek na płycie „Karabin”

mariaPeszek

Marię Peszek katolicy i patrioci potraktują, jak zwykle – jadem i nienawiścią. Piosenkarka wydaje właśnie płytę z 11 pacyfistycznymi ze znamiennym tytułem.

Nie zrezygnowała ze swego antyklerykalizmu, padają nastepujące słowa:

można szczuć słowem

można szczuć modlitwą

można dzielić ludzi

ciąć krzyżem jak brzytwą

Peszek dodaje deklarację dotyczącą całej nowej płyty:

Pisząc te piosenki kilkanaście miesięcy temu, nie zdawałam sobie sprawy, że rzeczywistość wyprzedzi to, o czym śpiewam, i nada tym słowom tak dramatyczny kontekst. Każdy artysta prędzej czy później mierzy się z tematem wolności, tolerancji, prawa do inności i nierozerwalnie wiążącej się z nimi nienawiści. Ale rzeczywistość jest zbyt brutalna, a świat bezwzględny, żeby iść na czołgi z kwiatami. Można za to pisać piosenki. O nienawiści przeciw nienawiści. Bo słowa mogą więcej niż naboje. Karabin to pacyfistyczna płyta wyrażona militarnymi środkami. Marzyłabym, żeby te piosenki dodawały siły w tych niespokojnych czasach. Żeby dzięki nim ludzie mniej się bali. Bo strach i wolność to wykluczające się słowa.

Piękne i trafne, prawda?


Kara dla SLD za Magdalenę Ogórek

Jeżeli sprawdzi się przepowiednia prof. Kazimierza Kika, stanie się to, do czego nie doszło po 1989 roku. A mogło, a nawet powinno.

Agonia SLD tak długo trwała, bo przy Okrągłym Stole obradowali prawdziwi dżentelmeni.

Poniżej: Ireland is perfect …

Księżyc nad Wrocławiem

Piękny widok. Przepiękny.

Z Jarosława Kuźniara: Kraj na powrót #Japonia

jarekkuzniar.blogspot.com

Premierówna

Książki polecane przez Krytykę Polityczną

#ksiazki „The Room Magazine” poleca #NauczycielSztuki: Intrygi, arystokracja, szermierka…
http://theroommagazine.pl/to-czytamy-11-3656 …

Marihuana włoskich żołnierzy

Helen Keller meeting Charlie Chaplin c. 1919