Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 48977
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 118

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Brr…

 

Nie chcemy poświęcić zdrowia i życia dla ojczyzny. „Głupi, irytujący sondaż!”

Anna Siek, 10.03.2014
Flaga PolskiFlaga Polski (Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta)

- Jakie to proste: siedzimy w bezpiecznym mieszkanku, dzwoni ankieter i odpowiadamy – tak, poświęcilibyśmy życie dla ojczyzny. A przecież nikt nie wie, jak by się zachował. To głupi, głupi, głupi sondaż! – tak Agata Nowakowska komentowała w TOK FM sondaż dla TVN24. Wg badania 49 proc. Polaków nie jest gotowych do poświęceń dla kraju w przypadku zagrożenia. – Ten sondaż mnie zirytował, uważam, że zafałszowuje rzeczywistość – oceniła Dominika Wielowieyska.
Według sondażu MillwardBrown SA dla TVN24 49 proc. pytanych nie jest gotowych poświęcić życia lub zdrowia dla kraju, w sytuacji zagrożenia. Nieco mniej – 43 proc. – chce poświęcić dla zagrożonej ojczyzny zdrowie lub życie.

- Sondaż mnie zirytował. Uważam, że zafałszowuje rzeczywistość. Według mnie nieuprawnione jest wyciąganie z badania wniosku, że blisko połowa Polaków nie poświęci życia dla zagrożonej ojczyzny. Bo takie decyzje się podejmuje w stanie krańcowego zagrożenia – komentowała w „Poranku Radia TOK FM” Dominika Wielowieyska.

- To głupi, głupi, głupi sondaż! Przecież to nie oznacza, że osoby, które odpowiedziały „nie” na pytanie ankietera, nie są gotowe, gdyby była taka potrzeba, złapać za karabin i bronić ojczyzny. Jakie to proste: siedzimy przy biurku w bezpiecznym mieszkanku, dzwoni ankieter i odpowiadamy – tak, poświęciłbym życie dla ojczyzny. A przecież nikt nie wie, jak by się zachował – oceniła Agata Nowakowska.

Jak przypomniała dziennikarka „Gazety Wyborczej”, „są przykłady w historii, że ci, którzy mieli gęby pełne patriotycznych frazesów, pierwsi brali nogi za pas”.

Wg Jana Ordyńskiego nad wynikami sondażu dla TVN24 nie ma co załamywać rąk. Bo nie odzwierciedlają one patriotyzmu Polaków. – Dla mnie budująca jest ostrożność Polaków przed szafowaniem własnym życiem. Moim zdaniem pokazuje to, że od 70 lat żyjemy w pokoju. A poprzednie pokolenia miały bardzo często do czynienia z wojnami i powstaniami. Podejrzewam, że gdybyśmy mieli faktycznie do czynienia z istotnym zagrożeniem niepodległości Polski, to odpowiedzi na pytanie sondażowe mogłyby być zupełnie inne. W tej chwili niewielu Polaków dostrzega, byPolska była zagrożona. W związku z tym nie ma co łatwo wystawiać życia na ryzyko – uważa publicysta TVP i „Przeglądu”.

 

 TOK FM

 

Tajemnicza naprawa w przeddzień katastrofy

9 kwietnia ekipa z walizeczką pośpiesznie naprawiała tupolewa. Wygląda na to, że nikt tej naprawy nie nadzorował

1. Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zapytali doktora Laska i prokuratora Seremeta o okoliczności tajemniczej naprawy tupolewa w przeddzień katastrofy.

O tej naprawie napisała lakonicznie komisja Millera na s. 33 raportu. Że 8 kwietnia tupolew leciał z Pragi i zderzył się z ptakiem, w związku z czym 9 kwietnia naprawiano w nim osłonę radaru. Naprawy dokonywał nieprzeszkolony personel, co komisja uznała za nieprawidłowość.

Senatorowie chcieli się dowiedzieć, kto i w jakich okolicznościach stwierdził, że doszło do kolizji z ptakiem, dlaczego samolot nie zawrócił do Pragi, czy to było zgodne z procedurami bezpieczeństwa, ponadto kto dokonywał tej naprawy, kto wyznaczył ekipę do naprawy, a także czy jakieś służby państwowe tę naprawę nadzorowały.

Sprawa jest poważna – jeśli ktoś majstruje przy samolocie, którym nazajutrz ma lecieć prezydent Rzeczypospolitej, to należałoby oczekiwać, że służby Rzeczypospolitej taką naprawę nadzorowały.

W końcu chodzi o prezydenta państwa członkowskiego NATO, państwa zaangażowanego wojskowo w Afganistanie, a więc niewątpliwie zagrożonego atakiem terrorystycznym. W takim państwie służby specjalne na zimne powinny dmuchać i nie spuszczać z oka niczego, co ma związek z bezpieczeństwem głowy państwa.

2. Odpowiedzi są wielce zastanawiające.

Doktor Lasek właściwie nic nie odpowiedział, napisał, że wszystko jest w raporcie i w załącznikach. Kolizja z ptakiem to nic takiego, pilot decydował, czy lecieć dalej. Po czym dodał rezolutnie, odwołując się do raportu komisji, że „wystąpienie powyższej niesprawności nie miało wpływu na katastrofę…”.

Owszem, wystąpienie niesprawności nie miało wpływu na katastrofę, to wiemy, panie doktorze Lasek. Ale tu chodzi bardziej o to, czy naprawa nie miała wpływu na katastrofę.

Krótko mówiąc – chodzi o to, czy ta naprawa kopuły radaru, a może i czegoś więcej, tupolewowi nie zaszkodziła.

Stąd pytanie, czy naprawiających ktoś nadzorował, ale doktor Lasek przemilczał ten problem.

3. W imieniu prokuratora Seremeta odpowiedział prokurator Artymiak. Poinformował on senatorów, że prawidłowość tej naprawy z 9 kwietnia jest przedmiotem śledztwa i że personel dokonujący tej naprawy został przesłuchany. Brawo!

Ale prokurator Artymiak poinformował też, że kwestia nadzoru nad naprawą przedmiotem śledztwa nie jest. Chyba że się ujawnią jakieś okoliczności wskazujące na niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, to wtedy będzie.

4. Panowie, chwileczkę… Stoi na lotnisku samolot z orłem i barwami Rzeczypospolitej. Jutro prezydent Rzeczypospolitej ma nim lecieć do Smoleńska. Przychodzi ekipa z walizeczką – my do naprawy tupolewa… a proszę bardzo, samolot stoi tam…

I wy do dziś, panowie, nie sprawdziliście, nie wiecie, czy ktoś te „złote rączki″ nadzorował?

Prokurator Artymiak pisze – jeśli się ujawnia jakieś okoliczności… Ale co się ma ujawnić? Nic się nie ujawni, jeśli tego nie zbadacie! Przecież takie gmeranie przy samolocie, którym lata prezydent RP, nie mogło się odbywać bez nadzoru! Nie znam procedur bezpieczeństwa, czy to BOR miało sprawdzać, czy ABW – nie wiem – ale ktoś do cholery nadzorować to musiał! Przez cztery lata tego nie sprawdziliście?

Co to za śledztwo? Co to za badanie katastrofy?

Janusz Wojciechowski

Bibuła

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>