Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 50141
  • Dzisiaj wizyt: 7
  • Wszystkich komentarzy: 129

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

07.01.2015

 

ZAMACH NA REDAKCJĘ „CHARLIE HEBDO” – CZYM MAGAZYN NARAZIŁ SIĘ ZAMACHOWCOM?

ar, mk, 07.01.2015
Okładki satyrycznej gazety  

Okładki satyrycznej gazety „Charlie Hebdo” (EAST NEWS)

Nieznani sprawcy, prawdopodobnie islamscy radykałowie, zaatakowali paryską redakcję satyrycznego magazynu „Charlie Hebdo”. Zabili 12 osób, ranili kilkanaście. Tygodnik nie po raz pierwszy znalazł się na celowniku fanatyków.
Do ataku doszło kilka godzin po publikacji na Twitterze magazynu podobizny Abu Bakra al-Bagdadiego, samozwańczego kalifa, przywódcy dżihadystów z Państwa Islamskiego, którzy latem zajęli duże połacie wschodniej Syrii i zachodniego Iraku. Na obrazku widać kalifa, który z groźną miną wygłasza kazanie do wiernych. U góry widać napis: „A przede wszystkim życzę wam zdrowia”. 

Islamscy radykałowie nie po raz pierwszy wzięli na celownik satyryczny magazyn. W listopadzie 2011 r. zatytułował jeden z numerów „Charia Hebdo”, nawiązując do szariatu, czyli muzułmańskiego prawa. Na okładce znalazła się żartobliwa pogróżka: „100 batów, jeśli nie umrzesz ze śmiechu!”. Jeszcze przed publikacją nieznani sprawcy podpalili redakcję.

Zamieszki w świecie islamu

W 2006 r. „Charlie” przedrukował karykatury Mahometa, które rok wcześniej ukazały się w duńskiej prasie i wywołały ogromne zamieszki w świecie islamu.

Z kolei jesienią 2012 r. paryski magazyn opublikował wizerunek Mahometa na wózku inwalidzkim popychanym przez ortodoksyjnego Żyda. Podpis głosił: „Nietykalni 2″. Było to nawiązanie do francuskiej komedii o sparaliżowanym milionerze i opiekującym się nim ciemnoskórym chłopaku z marginesu. Wydawcy magazynu przekonywali, że to odpowiedź na oburzenie muzułmanów filmem „Niewinność muzułmanów” zrobionym przez mieszkającego w USA Egipcjanina. W filmie Mahomet jest pokazany jako mało bystry oszust, który w dodatku przymyka oko na pedofilię. Film wywołał protesty w świecie islamu, w których zginęło kilkadziesiąt osób.

Mahometa pokazywać nie wolno

Kilka miesięcy później, pod koniec roku, „Charlie Hebdo” do swojego nowego numeru dołączył komiks z biografią proroka islamu. „Zanim będziesz się z kogoś śmiać, dobrze jest go poznać” – tłumaczyła wtedy Stephane Charbonnier, wydawca tygodnika.

Francuski rząd za każdym razem stał murem za tygodnikiem. – Żyjemy w kraju, w którym zagwarantowana jest wolność słowa, w tym wolność karykaturowania – mówił w 2012 r. premier Jean-Marc Ayrault. Podobne publikacje tradycyjnie wywoływały protesty w świecie muzułmańskim. W islamie przez stulecia obowiązywał zakaz przedstawiania istot żywych na rysunkach, żeby uniknąć bałwochwalstwa i zabronionego kultu świętych. Także dziś wielu wyznawców islamu uważa, że przedstawianie podobizn Mahometa, podobnie jak wizerunków Boga, to grzech.

wyborcza.pl

 

„JESTEM CHARLIE”, „AKT BARBARZYŃSTWA!”. REAKCJE ŚWIATA PO ATAKU W REDAKCJI „CHARLIE HEBDO”

Maciej Czarnecki, 07.01.2015
 

„Jestem Charlie”. Twitterowa akcja solidarności z ofiarami zamachu na redakcję „Charlie Hebdo” (Twitter)

W czwartek około południa dwóch mężczyzn zabiło 12 osób w paryskiej redakcji „Charlie Hebdo”. Francuskie władze wprowadziły stan najwyższego zagrożenia terrorystycznego.
Krótko po ataku do redakcji przyjechał prezydent Francji Francois Hollande. Mówił o „niespotykanym akcie barbarzyństwa wobec gazety”. Jego zdaniem Francja została zaatakowana, bo jest krajem wolności, ale nikt nie może działać „wbrew duchowi republiki” w taki sposób. 

- Musimy pokazać, że jesteśmy zjednoczonym krajem. Poradzimy sobie z tym zagrożeniem i ukarzemy sprawców – zapowiedział Hollande. Przyznał, że w ostatnich tygodniach udaremniono kilka zamachów.

O godz. 14 miało się rozpocząć nadzwyczajne posiedzenie rządu.

W Paryżu obowiązuje stan najwyższego zagrożenia terrorystycznego. Redakcje największych mediów, centra handlowe, muzea i dworce dostały dodatkową policyjną ochronę.

Według „Le Monde” ewakuowano uczniów ze szkół w XI dzielnicy Paryża, gdzie mieści się redakcja pisma.

„Jestem Charlie”

„Zabójstwa w Paryżu są odrażające. Wspieramy francuskie społeczeństwo w walce z terrorem i obronie wolności prasy” – napisał na Twitterze premier Wielkiej Brytanii David Cameron.

Oburzenie „diabelskim atakiem terrorystów na demokratyczny sposób życia i wolność słowa” wyraził lider opozycji Ed Miliband.

Atak potępił też Biały Dom. Z jego oświadczenia wynika, że administracja Baracka Obamy jest „w ścisłym kontakcie” z Francuzami.

Prezydent Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker nazwał zamach „barbarzyńskim” i „nie do zaakceptowania”.

Na portalach społecznościowych internauci solidaryzują się z ofiarami zamachu i „Charlie Hebdo”, dodając do wpisów hasztag #JeSuisCharlie („Jestem Charlie”).

Zaniepokojeni Duńczycy

Wydarzenia w Paryżu z uwagą obserwuje Kopenhaga. Duński dziennik „Jyllands-Posten” również publikował karykatury Mahometa (niektóre zostały zresztą przedrukowane przez „Charlie Hebdo”). W 2011 r. wprost solidaryzował się z „Charlie Hebdo” po podpaleniu paryskiej redakcji.

W 2005 r. opublikowanie w „Jyllads-Posten” 12 rysunków, z których jeden przedstawiał Mahometa z bombą, wywołało zamieszki w krajach muzułmańskich, w których zginęło kilkadziesiąt osób. Palono kościoły chrześcijańskie i europejskie ambasady. Dania stała się celem pogróżek islamskich radykałów z całego świata.

- Kopenhaska policja i służby specjalne śledzą uważnie sytuację w Paryżu, ale nie wpłynęła jeszcze na zmianę poziomu zagrożenia terrorystycznego – mówi cytowany przez DR Nyheter Mogens Lauridsen z duńskiej policji.

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>