Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 51425
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 138
Witam!
Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters
12.08.2013 – od 8420

Katoferajna – talib Królikowski, niedouczona Kempa, etc., ile ich można znosić w życiu publicznym?

Eliza Michalik wkurzyła się na talibów katolickich, którzy zaśmiecają życie publiczne. Starają się kuchennymi drzwiami zrobić z Polski państwo wyznaniowe, plotą bzdury nie mające nić wspólnego z rzeczywistym stanem wiedzy, prawodawstwa i toczonymi dyskusjami.

Michalik pisze na blogu:

Nie życzę sobie absurdalnej dyskusji o karaniu kobiet za poronienie i pouczeń profesora Zolla o dziecku poczętym, gdy nawet kodeks kanoniczny mówi o „spędzaniu płodu”! Nie życzę sobie parlamentarnego zespołu do przeciwdziałania gender, któremu przewodzi niedouczona Beata Kempa ani zespołu do przeciwdziałania laicyzacji Polski, który w swoim regulaminie ma zapisy moim zdaniem niezgodne z konstytucją: że członkowie tego zespołu zobowiązują się dbać, by uchwalane w Polce prawo było zgodne z zaleceniami katolicyzmu.Nie życzę sobie fanatyków religijnych na najważniejszych stanowiskach państwowych i nie życzę sobie posłów, którzy uchwalając obowiązujące mnie prawo nie biorą pod uwagę stanu wiedzy, nauki, prawodawstwa, toczonych na świecie pasjonujących dyskusji filozoficznych, ale kierują się opiniami kleru.

Prawicowe media biadolą, iż wymienieni z nazwiska i nie wymienieni są krytykowani za poglądy. Otóż mają prawa do posiadania poglądów, ale pozbawiają się ich propagowania, tym bardziej, że poglądy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, z interesem społecznym i państwowym.

Choćby taki Królikowski:

Minister ma jednak na sumieniu coś konkretniejszego niż poglądy: skandaliczne próby wprowadzania tylnymi drzwiami prawa religijnego w świeckim państwie. Niegodne, po cichu czynione zabiegi, żeby wszyscy polscy obywatele, niezależnie od swoich przekonań, światopoglądu i wyznawanych wartości musieli żyć tak, jak życzy sobie pan Królikowski i jego koledzy, panowie katoliccy radykałowie: Gowin i reszta. Królikowski jest krytykowany nie za poglądy, ale za to, że wszystkich nas obywateli ma w nosie i maniakalnie stara się nadać kształt ustaw swoim prywatnym, religijnym przekonaniom.

I należy odróżnić: kim jest konserwatysta, a kim katolicki talib:

Katolicki talib, a nie żaden konserwatysta. Głośno i wyraźnie wprowadzam to rozróżnienie. Bo – pomimo tych pozorów – każdy, kto chce wprowadzić w Polsce prawo oparte na doktrynie katolickiej jest katolickim talibem i fanatykiem religijnym, tak jak talibami nazywamy polityków, wprowadzających prawo państwowe oparte na szariacie w krajach islamskich.

Rodzimi talibowie wszelkimi sposobami starają się wprowadzić w Polsce państwo wyznaniowe. Do tego służą ich wojny z gender, aborcją, in vitro i zawieszaniem krzyży, jakby były gówienkami much. Wszędzie toto lata i bzdyczy o symbolach i tradycji.

A fe.

>>>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>