Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 51483
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 138
Witam!
Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters
12.08.2013 – od 8420

W Oko ch…

Czy ks. Oko za swoją wizytę w Sejmie zasługuje na coś więcej, niż komentarz rysunkowy na portalu Foch.pl autorstwa Magdy Danaj?

Nie dopatruje się niczego złego Jacek Żakowski:

W niektórych wypadkach możemy traktować wulgaryzmy jak środki wyrazu artystycznego, ale wszystko zależy od kontekstu.

A kontekst był. Och był i jest – bo chrzanił Oko niemiłosiernie.

Oko ma w oko w zależności, jakie mężczyźni mają przyrodzenia.

Ode mnie ma limo.

>>>

2 Odpowiedzi na W Oko ch…

  • ~PISPUPIL mówi:

    „No”, i przestałem rozumieć całkowicie.
    W naszym najwyższym organie państwa, w sejmie, powstał pod płaszczykiem obrony przed dewocjami, klub w którym seks, nawet ten karalny jakim jest pedofilia, prowadzi swoją nadrzędną działalność.
    Już chciałem współczuć osobom wysłuchującym tego kazania, lecz gdy zobaczyłem twarze, szczególnie tych pań profesorek (znanej z arogancji do przeciwników i czarnego gawrona toruńskiego) oniemiałem, gdy podczas słów tak kolorowo i tak ze znawstwem opowiadających te czynności, usta aż rozwierały z zachwytu i z takim namaszczeniem śledziły te okrucieństwa.
    Jakim poświeceniem jest homoseksualizm, skoro ten kolor wydaliny łączy się z krwią (jak krew, to przecież ból), i w tym momencie pokazana twarz pań profesorek. Może domyślały się PORSCHE i jego rury a nie naszego FIATA 125p.
    Co do samego „ambonisty” nie profesora (może profosa moralności) a doktora. Jakie wielkie znawstwo tematu. Pewnie musi być i praktyczne, gdyż „laikat” nie widzący tego, nie użyłby takich dokładnych i kolorystycznych wypowiedzi tego zjawiska. Cała otoczka panująca na około, od której aż płonął w swym kazaniu (tak widocznym).
    Nie jestem znawcą tematu, więc zastanawia mnie, skąd u koloratkowego taka znajomość tematu w celibackim życiu, używającego słów o stwórcy i tych „wynaturzeniach” prawie w jednym zdaniu? Prędzej proktolog czy seksuolog może się wypowiedzieć (takie mam zdanie).
    Prawdziwy ze mnie laik, wyobrażam sobie gdybym to ja w towarzystwie mieszanym użył tego tematu – zwyrodnialec, powaleniec, i od małżonki otrzymałbym ślady palców na policzku.
    To wszystko w miejscu tworzenia naszego prawa i życia narodu jak i współpracy międzynarodowej.
    .
    Też niezrozumiałym dla mnie jest obrona naszej wieloministry.
    „Też bym była wściekła” wypowiedź na temat anomalii pogodowych oddziałowywujących na linie energetyczne kolei (i nie tylko). Zastanawiam się o co by się „wściekła”, jeżeli współpracowała z obecnym vice marszałkiem i następnie z adonisem (złośliwie zwanym zegarkiem)? Sama na siebie? Brała udział w pozbawianiu się kadr ludzi pracujących, a wsadzaniu w biurokrację ignorantów tematycznych. Ilu maszynistów, dyżurnych ruchu, rewidentów, etc, etc, odeszło a finansistów przybyło. „No” ale ten establishment nie tym jeździ i dalekie podróże wzniośle przebywają. Więc! Więc „wścieklizna” jej nie grozi.
    .
    „A tych tematów jest ze …, sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści”. Pewnie znów otrzymam paternoster za nie „jednozdaniową” (doktorską) wypowiedź.
    Lecz jak słyszę mieszanie religii do wynaturzeń i w jakim miejscu, kiedy dobrodziejczyni się „wścieka”, to przestaję rozumieć i szlag mnie trafia.

    PS
    To było dobre w „.”/ „i”, uśmiechem wprowadzić w żenadę wypowiedzi. Tym bardziej miejsca a nie obczyzny.

    Pozdrawiam („sorry” za ględzenie)

  • ~PISPUPIL mówi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>