Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 51015
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 135
Witam!
Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters
12.08.2013 – od 8420

Jarosław zdobywa władzę – i co?

Wybitny konstytucjonalista i filozof prawa prof. Wojciech Sadurski w stylu groteskowym i prześmiewczym pisze: „Co się stanie, gdy Jarosław zwycięży”. O tym napisał dwa razy. Jeżeli normalnemu człowiekowi nie przejdzie dreszcz po karku, może się leczyć, wszak rządy Kaczyński i PiS będą nienormalne.

Sadurski charakteryzuje Jarosława jako szefa przyszłego rządu:

Szefem rządu dużego państwa europejskiego mógłby zostać człowiek, który co prawda specjalnie na ekonomii i sprawach socjalnych się nie zna, ale za to uważa (czemu dał wyraz w trakcie ostatniej miesięcznicy), że władze rosyjskie, we współpracy z polskimi, albo władze polskie, we współpracy z rosyjskimi, zamordowały byłego Prezydenta w samolocie, który:

• Miał na swoim pokładzie 96 osób, reprezentujących wszystkie stronnictwa polityczne, w tym takie, które generalnie są przyjazne Rosji,
• Pędził z nadmierną prędkością, za nisko, w kierunku klepiska udającego lotnisko, w mgle gęstej jak mleko,
• Miał w „cockpicie” pełny bardak, z niezbyt zgraną ekipą (o czym powiedział sam JK), z różnymi ludźmi, włażącymi do kokpitu jak do stodoły, w tym szefem protokołu, informującym kapitana, że „nie ma decyzji” co dalej robić,
• Miał na pokładzie prezydenta, skądinąd poczciwego człowieka, którego kadencja kończyła się za kilka miesięcy, mającego rekordowo niską popularność, i który nikomu niczym nie zawadzał, bo jego prezydentura była powszechnie traktowana jako co prawda swarliwa, ale nieszkodliwa.

Zawsze stajemy bezradni, gdy mamy do czynienia czymś groźnym i niekoniecznie tej groźbie potrafimy się przeciwstawić, Bo Kaczyński może dojść do władzy w procedurach demokratycznych, samemu z nimi będąc na bakier. Wówczas opisać groźne zjawisko może tylko poprzez groteskę, tak czyni Sadurski w drugiej części rozważań:

Udało mi się bowiem dotrzeć (Jak? Nie powiem) do super-tajnego dokumentu Rady Politycznej PiS, zatytułowanego: „Działania w ciągu pierwszego miesiąca sprawowania władzy”. Przepisuję kilka fragmentów:
• Nastąpi natychmiastowa repolonizacja wszystkich banków z udziałami zagranicznymi. Będą one miały obowiązek zbyć wszystkie swe aktywa na rzecz SKOK-u, za symboliczną złotówkę. Jeśli SKOK nie będzie miał akurat płynności gotówkowej, opłata symbolicznej złotówki zostanie darowana, na poczet przyszłych zysków.
• Wprowadzony zostanie pluralizm w mediach publicznych: bracia Karnowscy uzyskają kierownicze stanowiska w TVP, a komentator Zaremba – szefostwo publicystyki w Polskim Radio. Wszyscy dziennikarze, zatrudnieni w latach od 2007 do chwili obecnej, zostaną zwolnieni.
• Obniżony zostanie wiek emerytalny do 55 lat (kobiety) i 60 lat (mężczyźni), a pozyskane w ten sposób środki przeznaczone zostaną na budowę Muzeum Polskiej Historii Polski.
• Nastąpi natychmiastowa zmiana obsady wszystkich prokuratur, łącznie z Generalną. W wyniku tej zmiany, okaże się, że 10 kwietnia 2010 pogoda pod Smoleńskiem była idealna, widoczność pionowa i pozioma – znakomita, samolot leciał z właściwą prędkością i na właściwej wysokości, kabina pilotów była szczelna i nikt kapitanowi nie kołował w głowie – tylko Rosjanie dawali błędne instrukcje, a potem nastąpiły dwa wybuchy bezobjawowe, jakieś 30 metrów nad brzozą. Zademonstrowany zostanie publiczności trotyl, udający tabakę. Właściciel warsztatu pod Sydney, który to wszystko wykazał, zostanie dyrektorem ds. bezpieczeństwa lotów w PLL LOT, a laborant z uniwersytetu amerykańskiego, który dostarczył niezbędnych dowodów – Prezesem PAN.
• Cofnięta zostanie akredytacja tym wszystkim korespondentom zagranicznym, którzy dokuczają Panu Premierowi – czyli wszystkim.
• Profesor Gliński zostanie kandydatem na technicznego Prezydenta RP…

Jest to prześmiewcze, ale z pewnymi korektami realne. Pytanie zasadne byłoby, czy powtórne dojście do władzy Kaczyńskiego zakończyłoby się, jak IV RP, którą prezes PiS zakończył nieopatrznymi (dla siebie) przedwczesnymi wyborami. Mniemam, że obecnie takiego błędu by nie popełnił. Sadurski zaś uważa, iż rząd Kaczyńskiego załamałby się po kilku miesiącach sprawowania władzy:

Połączenie fanfaronady z bałaganiarstwem będzie oznaczało, że na jakiś okres będziemy może pośmiewiskiem Europy, ale nie powodem do poważnych obaw. Kaczyński nie będzie miał ani możliwości (w postaci konstytucyjnej większości) ani determinacji Orbana. Wszystko skończy się zaś bardzo szybko konstytucyjnym „zamachem stanu”, czyli udanym, konstruktywnym wotum nieufności, po którym normalniejsze partie utworzą kolejny rząd koalicyjny. Posprzątanie po PiS-ie będzie trochę kosztowało – no ale kto powiedział, że demokracja jest tania?

Wpisy Sadurskiego dostępne tutaj:

link 1,

link 2.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>