Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 51015
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 135
Witam!
Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters
12.08.2013 – od 8420

Benedykt XVI i Kościół Spaghetti

 

Nasze katolickie duchowieństwo musiało zasuwać do Rzymu, aby usłyszeć od od Benedykta XVI, że ma „żyć w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie”.

Tak jest! Ciekawe, jakim środkiem lokomocji kler się udał do Rzymu? Własnymi luksusowymi samochodami, samolotami, czy może pociągami?

W każdym razie tak daleko pielgrzymowali, aby usłyszeć to, o czym nie pamiętają. Śmiem twierdzić, iż polski kler o takich niedogodnościach, jak czystość, ubóstwo i posłuszeństwo kompletnie zapomniał, a najwyżej przypomina swoim owieczkom.

No i na tyle byłoby o klerze, który – jak o. Rydzyk – ubóstwo może pielęgnować w wyposażeniu maybacha, koniecznie za zaciemnionymi szybami.

Nie wiem, czy Watykan praktykuje zwrot kosztów podróży, bo taka delegacja po „prawdę o czystości, ubóstwie i posłuszeństwie” sporo kosztuje. Wierni w parafiach jednak będą musieli się zrzucić na weekendowy wypad proboszczów i biskupów do Rzymu.

A tymczasem… i temu głównie ten wpis jest poświęcony. Pierwszemu spotkaniu łódzkiej gminy pastarafian, czyli Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti. Zebrali się, aby świętować rejestrację, ale MAiC (Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji) nie przysłało odpowiedzi.

Ale i tak pastafarianie – przybyło ich około 30 – dobrze oddawali się swojej wierze, to jest spożywali święty napój z dużą zawartością chmielu, zajadali się pysznym spaghetti bolognese i prowadzili długie dysputy na temat wiary i niewiary – szczególnie tej ostatniej.

Było poważnie, choć wesoło. Rozmowy dotyczyły problemów z rejestracją Kościoła, obecności symboli religijnych w instytucjach państwowych, propozycji episkopatu wprowadzenia religii na maturę i Funduszu Kościelnym. Większość przybyłych opowiadała się za rozdziałem państwa i Kościoła. Jakiegokolwiek, w tym Kościoła Spaghetti. Choć oczywiście, póki takiego rozdziału nie ma, pastafarianie będą chcieli uczestniczyć w życiu publicznym na równych prawach z innymi religiami. Matura ze znajomości Luźnego Kanonu i logo Potwora Spaghetti nad tablicami szkolnymi? Dlaczego nie? Po to, by zwrócić uwagę na absurdalność takich rozwiązań.

Po rejestracji pastafarianie będą zbierali pieniądze na cele ogólnospołeczne, korzystając z odpisów podatkowych swoich wiernych. Bo uważają, że planowana przez rząd możliwość odprowadzania 0,3% podatku dochodowego na Kościół to dyskryminacja mniejszości niezrzeszonych w związkach wyznaniowych. Dlaczego osoba należąca do jakiegoś Kościoła będzie mogła odprowadzać część swoich podatków na cele religijne, a na przykład ateiści będą pozbawieni podobnej możliwości finansowania instytucji dbających o ich duchowość (stowarzyszeń ateistycznych lub wolnomyślicielskich)? Duchowość przecież nie ogranicza się wyłącznie do religii. Pastafarianie w swojej działalności będą więc dbali nie tylko o wyznawców własnego Kościoła, ale o wszystkich ludzi, a zwłaszcza o grupy w Polsce dyskryminowane – ateistów, agnostyków i osoby niezdeklarowane pod względem wyznania.

Łódzcy pastafarianie powołali dwie grupy robocze – filmową i ds. apokryfów. Wytwory ich pracy będzie można już wkrótce podziwiać. Podczas spotkania nie zabrakło też momentów zabawnych. Jednym z nich był pokaz mody sakralnej.

Ale najważniejszym punktem spotkania było podpisanie prośby ze strony łódzkiej gminy o przyśpieszenie rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Pastafarianie liczą, że w końcu Ministerstwo uzna, że nie ma lepszych i gorszych religii i każdy w Polsce może wierzyć w to, co chce. (Źródło: naTemat.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>