Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51443
  • Dzisiaj wizyt: 18
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

2015 – 1

 

Mieszkanie między bilbordami reklamowymi? Dlaczego nie.

Iwona Łapińska
14.01.2015
designdevelop.sk

Słowaccy architekci zaprojektowali coś naprawdę wyjątkowego. Budują domy dla bezdomnych umiejscowione pomiędzy bilbordami. Jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności, w zasadzie to nie dowierzam… Ale przecież widzę.

Inicjatywa nazwana „Project Gregory” ma na celu budowę trójkątnych mieszkań dla bezdomnych, w których dwie ściany stanowić będą przydrożne bilbordy. No pięknie! Każda przestrzeń okazuje się możliwa do wykorzystania. A w tym przypadku również łatwa do sfinansowania. Nawet jeśli powierzchnia mieszkalna wydaje się mała, to i tak zdecydowanie wygrawa z mieszkaniem pod gołym niebem.
Reklamodawcy płacąc za powierzchnię płacą jednocześnie za budowę i utrzymanie mieszkania. Inwestycja zwróci się po roku. A później? Później ta piękna inicjatywa obraca się w czysty zysk.
Nie bez znaczenia jest w tej sytuacji również aspekt społeczny. Mamy dwie pieczenie na jednym ogniu. Reklama w wydaniu standardowym poparta dobrym sercem i zaangażowaniem społecznym. A wiadomo, że dzisiaj bez CSR-u ani rusz.

Testowe domy między bilbordami zdobią juz słowacką Bańską Bystrzycę. Nie omieszkam odwiedzić i na własne oczy ujrzeć te kreatywne projekty. Słowacja zawsze jest mi po drodze… Teraz tym bardziej!

designdevelop.sk
designdevelop.sk

iwonalapinska.natemat.pl

Szpila Miłoszewskiego podczas gali Paszportów „Polityki”: Nie chodziło o pieniądze. Bo je mam w du***. Chodzi o pogardę

Patrycja Wanat, TOK FM, dżek, 14.01.2015
Pisarz Zygmunt Miłoszewski Pisarz Zygmunt Miłoszewski (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)

- Do różnych urzędników zajmujących się kulturą, którzy dziś przyszli na imprezę ludzi kultury: macie państwo niezły tupet – wypalił pisarz Zygmunt Miłoszewski po odebraniu Paszportu „Polityki”. O co mu chodziło? Nie o pieniądze, chodzi o pogardę dla kultury.
Wczoraj wieczorem wręczono Paszporty „Polityki”, nagrodę dla młodych ludzi kultury, którzy w mijającym roku odnieśli największy sukces. Pisarz Zygmunt Miłoszewski, odbierając nagrodę w kategorii literatura, niespodziewanie po podziękowaniach dla rodziny rzucił: – Do różnych urzędników zajmujących się kulturą, którzy dziś przyszli na imprezę ludzi kultury: macie państwo niezły tupet. Na sali – gdzie byli m.in. minister kultury i para prezydencka – zapanowała konsternacja, rozległy się jednak brawa, a prowadzący galę zmienili temat i zapytali o książkę.

Nie chodzi o pieniądze

O co chodziło pisarzowi? – Jestem artystą, który w swojej karierze nie wziął od państwa ani złotówki. Jest to biznes w 100 proc. prywatny. Ja się nie dopominam o kasę. Tylko o to, by stało się coś takiego, by kultura przestała być w pogardzie i zaniechaniu – tłumaczył potem w rozmowie z radiem TOK FM. – Kultura to nie jest rozrywka migająca i kolorowa. To sztuka buntu, sztuka myślenia, sztuka zadawania pytań, sztuka tego, że jesteśmy myślącymi, chcącymi więcej obywatelami. Zepchnięcie tego, o czym mówię, na ostatnie miejsce w kolejności dziobania przyniesie skutki nieodwracalne. O tym mówiłem, a nie o pieniądzach. Pieniądze mam w du***. Nie potrzebuję pieniędzy ani od państwa, ani od tygodnika „Polityka” nawet złotówki – wyjaśnił autor nagrodzonego „Gniewu”, trzeciej części kryminalnej opowieści o prokuratorze Teodorze Szackim.

 

Mecenatu nigdy dość

Czy kultura jest w Polsce jest traktowana po macoszemu? Jerzy Baczyński, redaktor naczelny „Polityki”, mówił: Pewnie artyści tak uważają. Mają sporo racji, że jeśli chodzi o mecenat państw, to jest on niewystarczający – ale zawsze jest niewystarczający. Ale powiedziałbym, problemem jest to, że kultura nie ma odbiorcy – że ona się chyba rozpadła na nisze. Pozamykaliśmy się w pokojach, między którymi nie ma przejść. My, przyznając Paszporty „Polityki”, chcemy burzyć te ściany, zwracać uwagę tym, którzy mają bardzo określone gusta, że czasem warto zajrzeć do pokoju obok. Że nawet w muzyce popularnej, w której nie ma mainstreamu, bo nie słuchamy tych samych piosenek, są interesujące zjawiska. Jak nagrodzony Pablopavo, który dla wielu może być postacią egzotyczną. A to w pełni dojrzały twórca, fantastyczny tekściarz, nowoczesny poeta piosenki nawiązujący do najlepszych tradycji Wojciecha Młynarskiego czy Macieja Maleńczuka.

„Mam swoją publiczność, starcza mi na masło”

Wywołany do tablicy Pablopavo, nagrodzony w kategorii muzyka popularna, wyjaśnił: – Ja nie mam prawa narzekać. Robię to, co kocham, starcza mi na masło. Mam swoją publiczność – ludzi, którzy przychodzą zobaczyć mnie i mój zespół. Ale mam wrażenie, że co roku kultura jest spychana na coraz niższy schodek. W Polsce kultura to jest dodatek do wszystkiego innego. Są mądrzejsi ode mnie, żeby o tym mówić. Wszyscy widzimy, że kultura jest traktowana źle nie tylko przez władze, ale i media przez, choć nie wszystkie – zastrzegł muzyk.

tokfm.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>