Huncwot

inteligencja.gif

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 51483
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 138

Witam!

Ja, Kasia Kariatyda

Kasia-Kariatyda.jpg

Czas do szkoły! Brr...

sysło-szkoła1.jpg

free counters

12.08.2013 – od 8420

Pieczyński, 01.05.2016

 

Kościół wychowuje Polaków na ksenofobów i homofobów

PAULINA BŁASZKIEWICZ 16 kwietnia 2016

„Nie ma mowy o budowaniu sensownej przyszłości, dopóki Polska nie obudzi się z katatonicznego koszmaru katolicyzmu” – mówi KRZYSZTOF PIECZYŃSKI, aktor, inicjator akcji „Polska laicka”.

Krzysztof Pieczyński: Kościół nie uwolni nikogo od odpowiedzialności przed samym sobą, przed własną duszą

Fot.: TOMASZ BOLT / POLSKAPRESSE

Jest Pan jednym z aktorów zaangażowanych społecznie?
Przyznam, że nie wiem, którzy aktorzy są zaangażowani bezpośrednio w sprawę rozwiązania konkordatu. W moim środowisku rozmawia się między sobą, ale w dalszym ciągu nie słyszę, by ktoś publicznie nazwał rzeczy po imieniu i powiedział, że zbrodniczą instytucję, jaką jest Kościół należy oddzielić od państwa i polityki, od Polaków, bo inaczej grozi nam wynarodowienie. To Kościół doprowadził do tego, że ma swoich przedstawicieli w rządzie, a teraz wydał kolejne nakazy, z których wynika m.in. to, że może preferencyjnie kupować ziemię. To oznacza, że ziemia w Polsce będzie własnością Watykanu. Jeżeli Polacy się nie obudzą, to nasz kraj przestanie istnieć.

Czy dlatego zaczął Pan otwarcie, publicznie mówić, że źródłem zła w Polsce od tysiąca lat jest Kościół, że to on stoi za wszystkimi naszymi klęskami?
W lutym zeszłego roku po raz pierwszy powiedziałem, że Polska nie jest krajem świeckim, a źródłem ksenofobii i homofobii jest Kościół, który w takim duchu wychowuje Polaków. Rezultatem tego wychowania jest obecny rząd oraz ruchy narodowców, czyli neofaszystów. To oni podają się za prawdziwych patriotów, zionąc niechęcią do wszystkiego, co jest inne od nich. Przedstawiam fakty dotyczące historii Kościoła katolickiego, potwierdzone przez historyków, a nawet Encyklopedię Katolicką. Kościół przyznał, że ewangelie są niewiarygodne. Wprowadzono 15 tysięcy poprawek wygodnych dla Kościoła, zmieniono 10 przykazań. Kościół nie ustępuje w fałszerstwach i indoktrynacji, doprowadzaniu ludzi do konfliktów i wojen. Zaczyna od zablokowania centrów świadomości w niemowlętach- ten akt nazywa się chrztem. Posiadając ludzkie dusze i ciała, Kościół buduje niestrudzenie relacje pana i niewolnika. Wściekłość i złość z tego powodu, że próbujemy samodzielności, Kościół przelał na obecny rząd. Neonazizm skończy się podpaleniem i zniszczeniem kraju, bo tylko na zgliszczach lud zaakceptuje fałszywą pociechę, płynącą z Kościoła.

Chyba idzie Pan za daleko w swoich podejrzeniach i prognozach. Kościół i fanatyzm religijny to nie są dwie różne sprawy?
To jest to samo. W tym tkwi problem. Nieważne, czy rozmawia się z wykształconymi i inteligentnymi katolikami, czy też z niewykształconymi i nieinteligentnymi. To bez różnicy. Bez względu na to, ile dowodów przytoczę na przestępczą działalność Kościoła, odpowiedzą: „Przecież to są tylko ludzie, a Chrystus…”. I zaczynają swoją opowieść o Chrystusie. Nie słyszą argumentów, bo Kościół uwolnił ich od osobistej odpowiedzialności za ten kraj, mówiąc: Wy róbcie to, co mówimy, my bierzemy odpowiedzialność za wasze sumienie. Kościół pozbawił Polaków sumienia i może robić wszystko. Mordował ludzi, a teraz okazuje się, że ta instytucja jest obrońcą niepoczętego życia. To jest kpina, cynizm i hipokryzja. Kościół to największa klęska naszej cywilizacji. Kłamcy, zbrodniarze i oszuści tej instytucji, odprawiając jakieś rytuały, wymyślając Boga miłości, potrafili oszukać dwa miliardy ludzi. I nadal tak się dzieje. Kościół w swojej historii błogosławił dyktatorów i wojny, z każdą dyktaturą się dogadywał, ponieważ sam był największą i doskonale wiedział, jak to robić.

To są bardzo mocne słowa.
Człowiek ma w sobie to coś, co go odróżnia od zwierząt i nagle słyszy: „Nie musisz mieć sumienia, bo wystarczy, że przyjdziesz do nas i my cię oczyścimy. Każde świństwo możesz popełnić, pod warunkiem, że robisz to dla nas”. Kościół zmusza ludzi do kłamstwa. Przeciętny katolik musi kłamać, bo nie może żyć w zgodzie z tymi nakazami. Prosty przykład: Nie można stosować środków antykoncepcyjnych, a stosują je prawie wszyscy, bo nikt nie mógłby normalnie żyć. W związku z tym każdy katolik przywołuje na siebie ekskomunikę, bo jeśli idzie do Kościoła, to kłamie albo zataja. 99 procent katolików żyje w grzechu. Efekt tego kłamstwa jest taki, że mamy kompletnie rozwalone społeczeństwo.

I jakie są, Pańskim zdaniem, tego konsekwencje. Czy to rzutuje na inne dziedziny życia społecznego?
Oczywiście. Konsekwencje są takie, że naród jest utrzymywany w poczuciu niskiej wartości, ciało uważa się za grzeszne, a seks, przyjemność i rozkosz są wstrętne Kościołowi. Nikt od tej instytucji nie dowie się, czym jest energia seksualna, która może być przeobrażona w coś, co daje potężny napęd twórczy. Katolik jest całkowicie nieprzygotowany do rozmowy na tematy duchowe. Nie wie, że sam mógłby decydować o swoim życiu i swojej duchowości. Nie wie też, o rzeczach, o których mogę rozmawiać z setkami ludzi na Zachodzie, jak i na dalekim Wschodzie.

O czym na przykład?
O tym, że Bóg w procesie tworzenia geometryzuje, matematyzuje i wykorzystuje język światła. Materia powstaje w wyniku projekcji wielu złożonych matryc światła, które zawierają informacje. Człowiek jest tworem Wyższego Ja i fizycznym odpowiednikiem wielkiej, pięknej istoty, która przez niego może realizować swoje cele i plany w ciele fizycznym w czasoprzestrzeni. Te informacje są przenoszone do naszego DNA, które jest modyfikowane. To przyspiesza ewolucję człowieka po to, abyśmy mogli wykorzystać sto procent swojego potencjału, a nie tylko pięć procent pod butem Kościoła. To wpływa na nasz rozwój i jest źródłem nie tylko talentów, ale i darów duchowych.

Mając takie poglądy, nie czuje się Pan przedstawicielem mniejszości? Przypuszczam, że niewiele osób w naszym kraju znajdzie zrozumienie dla tego, o czym Pan przed chwilą powiedział. A już w ogóle nieliczni by się z tym zgodzili…
Tak jest, dlatego że ludzie nie obudzili w sobie głodu duchowego. Są zaszczuci od dziecka i szantażowani przez Kościół, który za odstępstwo od wiary grozi piekłem. Szantażują też rodzice i dziadkowie, którzy byli wcześniej indoktrynowani. Nie ma mowy o budowaniu sensownej przyszłości, dopóki Polska nie obudzi się z katatonicznego koszmaru katolicyzmu. Do katolików musi dotrzeć to, że utrzymując tę przestępczą organizację, ponoszą odpowiedzialność za spadek, jaki wnosi Kościół i jego ludobójcze dziedzictwo. Kościół nie uwolni nikogo od odpowiedzialności przed samym sobą, przed własną duszą. Katolicy poznają Prawdę, ale dopiero po drugiej stronie, gdyż nie mieli odwagi zrobić tego po tej stronie.

A jeśli Pańskie „przepowiednie” się spełnią i Kościół wygra?
To Polska będzie ostatnim miejscem na ziemi, w którym można budować szczęście. Człowiek ma tak głębokie pragnienie szczęścia, że nie będzie żył w tej niewoli, hipokryzji i kłamstwie. Zostaną tylko ludzie, których nie interesuje współpraca z inteligentnym, zagadkowym i mądrym Wszechświatem. Będą żyć na tym zachwaszczonym polu, na którym pasie się Kościół.

Jak na grodzonym osiedlu?
Jak na cmentarzu. Niech sobie ten cmentarz zbudują. Tak się stanie, jeżeli nie oddzielimy Kościoła od Polaków, nie odbierzemy mu władzy i nie wyznaczymy miejsca, które może zająć.

Teczka osobowa: Krzysztof Pieczyński

Aktor, poeta i pisarz. Urodził się 59 lat temu w Opolu. Jest absolwentem Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie.

W 1980 r. zadebiutował na małym ekranie w serialu Jana Łomnickiego „Dom”. Rok później pojawił się w filmie Jerzego Domaradzkiego „Wielki bieg”. Za postać cynicznego działacza otrzymał nagrodę za pierwszoplanową rolę męską na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni.

W 1985 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził 11 lat. Grał w teatrach oraz hollywoodzkich produkcjach, m.in. w filmie Andrew Davisa „Reakcja łańcuchowa” u boku Keanu Reevesa i Morgana Freemana.

Po powrocie do Polski zagrał w wielu znanych i ważnych filmach, m.in. u Barbary Saas, Jana Jakuba Kolskiego, Romana Polańskiego, Andrzeja Wajdy, Jana Komasy, Borysa Lankosza i wielu innych.

 

magazyn.7dni.pl

 

religia

Prezydenckie słowa warte papieru yaoletowego. Ale może Duda sie nie podciera.

ChW8RgTWYAECdvE

Nie podnoszę wskaźników oglądalności reżimowej #PiS -owskiej szczekaczki.

nieOglądam

Telewizję publiczną prześwietlają Adrian Dąbek i Kamil Śmiałkowski

telewizję

TOK FM

PiS ma nowy projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Po co? Komentuje Ewa Siedlecka

pisMa

TOK FM

 

Ryszard Bugaj, Michał Boni, Dominik Tarczyński, Jacek Wilk i Grzegorz Furgo u Dominiki Wielowieyskiej

audycja

tokfm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>